 |
|
bezbłędna potrzeba posiadania bliskiej osoby, tuż obok mnie do nieustannego tulenia i długich rozmów nocą wróciła.
|
|
 |
|
płynnie przechodzę w stan wykluczenia naiwności.
|
|
 |
|
tak często powtarzasz mi żeby zachowała ten przykry dystans. nie, ja zawsze robie swoje.
|
|
 |
|
nie wiem czy to tylko nawyk, czy pewien sentyment, że wciąż uśmiecham się na widok tej głupkowatej miny.
|
|
 |
|
znów mnie zżera to irracjonalne uczucie od środka, że jeszcze jednak mogę coś zrobić w tej nieprzeciętej znajomości.
|
|
 |
|
Teraz nie możesz odejść, za późno, już przyzwyczaiłam się do Twojego towarzystwa. / popsztrykana
|
|
 |
|
Lubie twój zapach tak pachnie szczęście.
|
|
 |
|
Możesz zostać, ile chcesz, obmyśliłam dla nas dobry plan.
|
|
 |
|
przepraszać to za mało , tak potraktowane serce nie pokocha nigdy wiecej
|
|
 |
|
To człowiek człowiekowi najbardziej potrzebny jest do szczęścia.
|
|
 |
|
Może rzeczywiście dopiero po ciężkim kryzysie człowiek poznaje się naprawdę, może trzeba dostać w kość, żeby zrozumieć, czego właściwie chce się od życia.
|
|
|
|