 |
|
Chcę znów móc patrzeć w Twoje tęczówki, oddychać tym samym powietrzem, czuć czułość w każdym milimetrze sześciennym.Po prostu chcę Ciebie.
|
|
 |
|
był taki delikatny. każdy dotyk wykonywał z idealną precyzją, aby przypadkiem nie był zbyt mocny, czy nagły. nawet tak błahą sprawą pokazywał mi jak mocno się o mnie troszczy i jak wiele znaczę.
|
|
 |
|
Uparcie szukając ideału w przyszłości, gdy otworzę pudełko z napisem "miłość" znajdę tam tylko kurz.
|
|
 |
|
Zmieniłam się, i to cholernie.Przechodząc się polnymi drogami nie patrzę już w niebo, nie uśmiecham się szczerze,nie nucę ulubionych piosenek.Wszystko to co robiłam kiedyś rozpłynęło się nieodwracalnie.Mimo , że tęsknie za tym bardzo , wiem , że nie cofnę tych lat, a może wszystko zmieniło się przez głupie szukanie rzeczy nierealnych , nie możliwych do spełnienia..
|
|
 |
|
Rozpoznaję pierwsze objawy choroby zwanej głupotą, gdy czuję zapach nikotyny zaciągam się tak, jak by mieli zabrać mi powietrze.
|
|
 |
|
Czując miłość w powietrzu ulatniam się jak przyjemny zapach nie chcąc cierpieć bez powodu.
|
|
 |
|
Możliwe , że kiedyś zobaczysz mnie siedząca na parapecie lub krawężniku ulicy z papierosem w ręku, kompletnie załamaną psychicznie, z twarzą zalaną od łez.Nie dziw się gdy ujrzysz taki widok tylko zrozum , że kiedyś cię kochałam lub nadal kocham.
|
|
 |
|
serce co dzień prosi o więcej. podświadomość wciąż mówi, że tamto to było za mało.
|
|
 |
|
cholernie współczuję Adamowi i Ewie. na ich drodze nie było dzieciństwa - od razu pojawiła się miłość względem siebie.
|
|
 |
|
kiedy miałam dziewięć lat położyłam na parapecie ostatni list do Świętego Mikołaja, w którym niezdarnym pismem napisałam, żeby spierdalał i że jest skończonym kretynem, bo zeszłoroczny prezent wcale nie miał być trzydziestą barbie, a kenem, którego reszta potrzebowała do utrzymania gatunku. mina mamy, którą przypadkiem nakryłam na otwieraniu tajemniczej koperty, była bezcenna w połączeniu z tłumaczeniem od kogo nauczyłam się używać przekleństw.
|
|
 |
|
wiele razy próbowałam się do niego przekonać, jednak zawsze strzegła mnie ta odraza. dystans do tego jakim był chamem i nieczułym draniem. kiedyś do mnie napisał, czego wynikiem było kilka spotkań. pamiętam kiedy po raz pierwszy spojrzałam w jego oczy, tym samym zakochując się.
|
|
 |
|
- szukam osoby towarzyszącej. - na studniówkę? wesele? - na życie.
|
|
|
|