 |
|
Wielu rzeczy mogłam się spodziewać, ale chyba nie tego, co teraz dzieje się z nami. / napisana
|
|
 |
|
Najgorsze są sny. Tam jesteśmy tacy szczęśliwi, spełniamy nasze cele i marzenia. A później się budzę i zostaję z niczym. Jestem sama, mam tylko ból i tęsknotę. / napisana
|
|
 |
|
Co jest nie tak z moją miłością, że jej nie chcesz? / napisana
|
|
 |
|
Popatrz jaką drogę przebyliśmy, by dziś stanąć w tym miejscu. Ile dni musiało upłynąć zanim mogliśmy powiedzieć, że razem jesteśmy szczęśliwi. Ile tęsknoty, ile łez, ile uśmiechów. Nie zliczysz. Każdy dzień umacniał mnie w przekonaniu, że jesteś dla mnie wszystkim. Każda chwila powodowała, że stawałam się silniejsza dla Ciebie. A dziś? Dziś Ty - możliwe, że tak całkiem nieświadomie - przez swój ból wszystko niszczysz. Pozwól mi sobie pomóc, a zobaczysz, że ból wreszcie zniknie, rany się zamkną a jedyne, co pozostanie to blizny. / napisana
|
|
 |
|
Będziemy się dobrze bawić, na pewno,
ponieważ jestem w stanie zrobić to czego
ona nie śmie wymówić. i między nami jest
napięcie, jest niebezpiecznie, ale rozwala
nas pożądanie. i myślę, że wiesz, że Twoje ciało utrzymuje moją duszę. nie wiem co
jeszcze zrobimy ale ogień wybucha. i chyba
powinniśmy uciekać i myślę, że powinnam
być pewniejsza siebie, w swojej skórze.
musimy kryć się nawzajem, najbezpieczniej
jak umiemy, dopóki nie dotrzemy do końca,
dopóki nie spełnimy naszego planu. leżmy w
ciemności, nie mamy nic do powiedzenia,
moja dusza zaczyna Cię potrzebować,
zabierz mnie do siebie.
|
|
 |
|
Będę uwielbiała życie i będę je kochała
ponad wszystko, będę czuła i będę miła i
sympatyczna, będę kochającą grzeczną
dziewczyną, tak, na pewno, złap mnie za
rękę, tylko Ciebie kocham.
|
|
 |
|
jestem przerażona, rozjebana, zagubiona i
robię dziwne rzeczy, na podłodze zwijam się
z bólu, nie płacze, od dawna nie płacze,
zwijam się z bólu ale nie płaczę, moja głowa
pęka, nie ma w niej spokoju. jestem chora
psychicznie i powinnam iść na terapie.
ludzie zaczęli ode mnie odchodzić, a świat
mi się kręci. nic nie widzę, kurwa oni
odchodzą, oddalają się a mieliśmy być na
zawsze. i te dłonie na moich plecach wcale
nie są znajome. te szepty, nie znam tego, nie
pamiętam. robię z siebie kogoś okropnego i
nie umiem się pozbierać, nie umiem żyć.
jestem leczona tabletkami i żyję
samotnością. od dawna nic się nie zmienia.
ludzie mnie nie chcą i ja ich też, a powinnam
chcieć. i umieram, albo umarłam, umarłam
już dawno i nikt nie chcę mnie pochować.
|
|
 |
|
kochaj mnie
dalej, dawno nikt mnie nie kochał.
|
|
 |
|
Z usmiechem na twarzy moge powiedziec, ze osiagnelam swoj cel.
|
|
 |
|
Czas nie leczy ran, on przyzwyczaja nas do bolu.
|
|
 |
|
Wiesz, moje serce nie rozumie dlaczego dziś Cię nie ma. / napisana
|
|
|
|