 |
|
Dlaczego po prostu kurwa nie napiszesz pierwszy i nie powiesz co czujesz.?!
|
|
 |
|
Proste i łatwe rozwiązanie na złamane serce ; rzuć się z mostu .
|
|
 |
|
nie chciała już nic. znów była sobą. była osobą, z którą on chciał spędzić resztę życia. / trwamwnicosci.
|
|
 |
|
I zeby w jedenym naszym spojrzeniu było wiecęj zrozumienia niż w całym morzu niepotrzebnych słów.
|
|
 |
|
Nie znoszę zimnych poranków i samotnych wieczorów. Jednego talerzyka na stole. Jednej filiżanki kawy. Mam do siebie żal, bo usilnie szukam gdzieś za plecami zostawionych zasad. Znajduję je po czym z rozmysłem gubię na nowo. Spuszczam oczy. Mówię: `Rozumiem.` Choć tak naprawdę nie rozumiem nic. Czasami uciekam myślami daleko o nie wiem gdzie tak naprawdę jestem. Uciekam w marzenia. POd moimi powiekami budzi się stęskniona kobiecość. Znów każdą cząstką siebie pragnę dotyku, ciepła.
Tak bardzo chciałabym się zatracić. Odnależć w Tobie bezpieczną przystań. Zwinąć żagle.Móc powiedzieć, że to jest mój port. Bo ja już nie chcę smutku się uczyć, wyciągać wniosków. Nie chce być ostrożna. Nie chce się bać. Marzy mi się normalność, codzienność. Wspólna jazda samochodem, gdy w Twojej dłoni moja dłoń. Chcę jeżdzić na zakupy i wkłądać do koszyka to co dla Ciebie, to co dla nas. Marzą mi się ranki w Twoich ramionach. Przyrządzanie śniadania. ciepłe bułeczki. Twój ulubiony sok. zebyś mnie tulił.
|
|
 |
|
Gdyby miłość była prostą sprawą, moglibyśmy iść teraz przytuleni do siebie, a słowa piosenki opowiadałyby historię naszej miłości. (Paulo Coelho)
|
|
 |
|
Niewłaściwej osobie mówisz 'Kocham Cię'
|
|
 |
|
wciąż nie wiem kim dla Ciebie byłam.
|
|
 |
|
Wyłączyła sobie serducho , żeby nie kochało .
|
|
 |
|
dała sobie 10 minut, żeby zatrzeć ślady największej miłości swojego życia..
|
|
 |
|
zdecydowanie zmieniła się . wydoroślała. potrafiła odnaleźć się w każdej sytuacji, przebywała w starszym od niej towarzystwie, zaciągała się paląc swoje ulubione papierosy, nie piła byle jakiego piwa tylko drinki, spotykała się z facetami, którzy traktowali ją jak królewnę, rozmawiała na poważne tematy. zauważała jeden minus w tej całej sytuacji - nie była sobą.
|
|
 |
|
Jeśli w deszczowe dni wyrywałabym Ci parasol z ręki i kazała biec za sobą w strugach deszczu - goniłbyś mnie.? Albo w zimową noc poprosiłabym, abyś poszedł ze mną ulepić bałwana z marchwiowym nosem - wstałbyś z łóżka.? Jeśli nad ranem zadzwoniłabym do Ciebie nie odzywając się, bo chciałabym tylko posłuchać twego oddechu - nie rozłączyłbyś się.? A gdybym wyjechała na pół roku mówiąc, że potrzebuję odmiany - czekałbyś na mnie.? A nawet jeśli chciałabym ściągnąć Twój nowy krawat i zrobić sobie z niego pasek do spodni - pozwoliłbyś mi na to.? Pewnie nie jesteś zdolny do takich poświęceń, pewnie nikt nie jest zdolny do nich, dla mnie ...
|
|
|
|