 |
|
gdy kogoś potrzebujesz, uświadamiasz sobie, że tak naprawdę jesteś sam. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
nadmiar złych wiadomości sprawia, że mój mózg przestał już na nie reagować, serce przestało czuć, patrzę na to wszystko pustych wzrokiem, jestem nieobecna. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
jeszcze kiedyś będzie dobrze, jeszcze kiedyś się ułoży, jeszcze kiedyś się podniosę. kiedyś. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
cokolwiek zrobię nie czuję już tej jebanej satysfakcji. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
nikt nie rodzi się złym człowiekiem. to świat go zmienia, niszczy co dnia, daję nadzieję, potem zabiera, wzbudza zazdrość, chęć zemsty. to świat zmienia ludzi w kurwy. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
jak mam mieć wyjebane jak to wszystko dotyczy bezpośrednio mnie? I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
-Co z tego,że Cię kocham..Co z tego,że mi zależy jak nie będę mógł żyć ze swiadomością,że to zrobiłaś..że dotknął Cię..-usłyszałam smutny głos,wtedy gdy ja wciąż kiwałam się na łóżku pragnąc,by był to zły sen..Z moich oczu zaczęły wydobywać się ciche,slone łzy..Wstałam i podeszłam do niego pragnąć przytulić-Nie dotykaj mnie..i przestań płakać..Mogłaś wcześniej myśleć- odburknął i wrócił do zabawy z myszka od komputera..-Zostaw ją!-krzyknęłam-żałuje! Nigdy niczego nie żalowalam tak jak tego! Ze to zrobilam.. - minął tydzień.. Wyraźnie dał mi znać,ze potrzebuje czasu..Nie wiem do jakiej decyzji dojdzie.. Ale wiem,że ja nie mogę dojść do siebie..Przed oczami mam wszystkie szczęśliwe chwile,których malo nie jest..Widze jego szczęśliwe oczy patrzące na mnie z miłoscią i słyszę głos szepczący jak bardzo mnie kocha..Lecz coraz cześciej mam przed oczami wyraz smutku i pogardy w jego oczach..Czy można kochać tak bardzo,by NIE móc wybaczyć nieświadomej zdrady partnerki..? || pozorna
|
|
 |
|
`Chcę patrzeć z Tobą w jedną stronę
|
|
 |
|
Pobawmy się w dzieci. Ja będę krzyczeć, tupać i obrażać się, a Ty kupisz mi truskawkowego
chupa-chupsa, pocałujesz w czółko i znowu będzie okej.
|
|
 |
|
i lubiłam , te Twoje za duże bluzy.
|
|
 |
|
miałaś kiedyś tak , że nie umiałaś wstać z łóżka, bo jeśli się podniosłaś od razu upadałaś z powrotem na łóżko , płacząc do poduszki , wylewałaś kałuże łez każdego poranka, popołudnia i wieczora . miałaś tak, że serce biło jak szalone , gdy tylko o nim wspomniało,a Ty nie umiałaś nic zrobić . nie mogłaś nic zrobić, bo on już nie jest Twój . miałaś tak ? . jak nie, to nie pierdol , że mnie rozumiesz!
byłam tylko po to ,żebyś nie był sam . prawda ?
|
|
|
|