 |
|
Ironia. Płacząc przez niego, tylko do Niego chciałabyś się przytulić.
|
|
 |
|
człowiek, który zakochuje się łatwo, kocha zbyt mocno..
|
|
 |
|
powoli wracam do normy. powoli godzę się z Twoim odejściem. powoli znów zaczynam egzystować jak przeciętny człowiek. powoli zaczyna być dobrze. kurwa co ja pierdolę, odkąd Cie nie ma w moim życiu nic nie jest tak jak być powinno. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
ale nie chcę Cie gonić, gdy wiem, że wolisz odejść. pragnę Cie zatrzymać, ale wiem że nie mogę. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
i nie wiem już czy istnieje jakikolwiek sposób by to ratować. | nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
bo mi nie zależy tylko na tych krótkich momentach, gdy Twoje palce splatały się z moimi, gdy Twoje wargi dotykały moich, gdy Twoje dłonie obejmowały moje ciało, mi zależy na Tobie. nie na tym żebyś był przez chwilę, a potem zniknął tylko byś trwał przy mnie i nie opuszczał mnie tak z dnia na dzień. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
miażdżysz moje kruche ciało od środka. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Pomyśl, powinieneś tu być, spodobałam Ci się taka naćpana z depresją i cholera naprawdę mnie polubiłeś, taką zgorzkniałą, ciągle narzekającą, umierającą co chwilę, naprawdę, kurwa naprawdę mnie lubisz, więc wróć, olej ją, dla mnie, dla nas, kurwa, oszaleje tu bez Ciebie, nie chcę czekać 3 miesięcy, chcę Cię teraz, znajdujesz we mnie uczucia o których nic nie wiedziałam, wracaj, mogę Cię pokochać, proszę.
|
|
 |
|
najbardziej boli ta nadzieja, którą Ci dano,a potem siłą wyrwano. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
żyjemy w świecie, w którym wszystko może znaczyć tyle co nic. taka jest smutna prawda. I nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
wiesz, chyba trudniej jest odzyskać to co już straciłeś, niż zdobyć to czego nigdy nie miałeś. | nieogarniamciebejbe
|
|
 |
|
Jeszcze przyjdzie taki czas, kiedy to Ty będziesz umierał nocami z bólu tego mięśnia po lewej stronie klatki piersiowej. I wtedy przypomnisz sobie o mnie, o tym jak jak cierpiałam po Twoim odejściu. Dobrze wiedziałeś, że bez Ciebie nie dam rady, to zostawiłeś mnie w chwili, gdy nie miałam kompletnie nic.
|
|
|
|