 |
|
Tak na prawdę wszystko zależy od nas, możemy walczyć albo się poddać.
|
|
 |
|
Stał przed nią i wzrokiem przeszywał jej drobne, bezbronne ciało. Jednym gestem sprawił, że była gotowa oddać mu całą siebie. W takich chwilach jak ta, ufała mu bardziej niż sobie samej. I nawet gdyby miał ją kiedyś skrzywdzić, chciała tego.. Chciała choć raz w życiu zachłysnąć się miłością.
|
|
 |
|
a smak Twoich ust wspominam najbardziej [kwiatuszek_08]
|
|
 |
|
chyba cię pokochałam, to zdarzyło się tak nagle .
|
|
 |
|
i tak. Zakochałam się w Tobie. i tak. Nie mogę bez Ciebie żyć [kwiatuszek_08]
|
|
 |
|
Tylko z Tobą czuje jak zajebiste bezpieczeństwo. Tylko Ty tak na mnie patrzysz jak ja księżniczkę. Tylko Ty mi szepąłeś do ucha: "jeszcze bardziej sie w Tobie zakochałem", na dowidzenia [kwiatuszek_08]
|
|
 |
|
nasz pierwszy dzien razem. 24h - Ty i ja. Nasz pierwszy pełny namiętności pocałunek, spojrzenia i dotyk. Rozmowy i spacery. Trzymanie sie za rękę i ten błysk w oku. Dałeś mi to, czego potrzebowałam. Wieczorem poszliśmy spac. Nad ranem przyszłam do Ciebie i obudziłam sie pocałunkami, wiesz co? To był najpiękniejszy moment w moim życiu. Twój zaspany głos. To jak półprzytomny odczuwałeś moj dotyk dwa razy mocniej i to jak po raz pierwszy moja ręką powędrowała do Twoich boxerek. Taki poranek, mogłabym mieć codziennie [kwiatuszek_08]
|
|
 |
|
Coraz częściej pojawiasz się w moich myślach. Coraz bardziej dociera do mnie jak nieludzki ból Ci zadałam. Coraz więcej łez spływa po moich policzkach i coraz mocniej żałuję, bo dzisiaj wiem jedno - tylko Ty byłeś osobą, która naprawdę mnie kochała.
|
|
 |
|
Mówię Ci, co chcesz usłyszeć. I mówię to dla Ciebie.
|
|
 |
|
Być może za kilka lat spotkamy się gdzieś przypadkiem i pójdziemy razem na kawę. Porozmawiamy wtedy, na spokojnie, zmienieni przez kolejne kilogramy doświadczeń. Uśmiechniemy się do siebie - nieco poważniej, bez dawnej namiętności. We wspomnieniach kilka razy przewiną się wybrane wspólne chwile, lecz przede wszystkim - prawdopodobnie powiem Ci prawdę. Opowiem Ci, co się wydarzyło, w jakiej kolejności, pozwolę Ci zrozumieć. Za kilka lat, bo teraz nie potrafię. Teraz nie chcesz mnie słuchać, nie wierzysz i nie ufasz. Teraz uważasz, że usilnie próbuję zepsuć Ci życie podczas kiedy właściwie nie mam w tym udziału. Teraz mi jest właściwie obojętne, co o mnie myślisz, a wówczas powiem Ci to tylko po to, żebyś zrozumiał jak bardzo pomyliłeś się co do rzekomej zmiany mojej osoby i odczuć mojego serca względem Ciebie.
|
|
 |
|
Podobno lubisz prawdę? Jak lubisz to czemu zawsze ryczysz kiedy Ci ją wygarnę?
|
|
 |
|
To wraca gdy budzę się z kacem patrząc na blizny.
|
|
|
|