 |
|
Wiesz czas by każdy z nas swoje szczęście podniósł
I znowu myśleć, szukać szczęścia nocą
Boże ludzie starzeją się, marzenia nikną
Ja chcę tylko swoim bliskim zapewnić wszystko
Mam jedną sprawę całkiem osobistą
Czasem już nie potrafię żyć z tą myślą
To czego pragnę od lat to dla mnie wszystko
Boże myślę, że mogę nazwać to modlitwą
|
|
 |
|
Dobrze, gdy stanę przed sądem i zostanę winnym
Dobrze, przynajmniej nie muszę być nikim innym
Nie muszę być miłą i grzeczną, to nie przedszkole
Nie muszę trzymać standardów, ja to pier*olę
|
|
 |
|
a cała reszta dla nas wciąż bez odpowiedzi.
|
|
 |
|
wszyscy chcą wiedzieć, wszyscy chcą gadać, dorabiać opinie, nie wspominać o sobie. wybór należy do ciebie : będziesz przed nimi uciekała czy stawisz im czoło .
|
|
 |
|
Chwile, które przepełniają emocje tak mocne,
że uzależniają jak narkotyk.
|
|
 |
|
na milion osób , setki ziomów , garść przyjaciół
|
|
 |
|
Aż dziwię się, że aż tak bardzo można pragnąć.
|
|
 |
|
ja pieprzę ten szajs,którym chcę karmić mnie świat iluzji czar,ten robaczywy chłam.
|
|
 |
|
' coraz więcej wiem, rozumiem, coraz mniej nadzieji '
|
|
 |
|
To nasz jedyny as w tym mentalnym pierdlu pojebanych spraw
|
|
 |
|
chłopak wiem jedno nie ma ważniejszej sprawy, niż przyjaźni piękno
|
|
 |
|
ludzkie dramaty wciąż rzucają się w oczy, dbaj człowieku o to żebyś się nie stoczył
|
|
|
|