 |
|
nie mam Ci nic do zarzucenia, oprócz rąk na szyję.
|
|
 |
|
i chwyć mnie za rękę , i już nigdy więcej nie puszczaj . ♥
|
|
 |
|
ostatnio bujam się we własnej galaktyce absurdu.
|
|
 |
|
a co zrobisz jak się w tobie zakocham ? . jak każdego wieczoru będzie mi cholernie brakowało Ciebie twojego dotyku ust na szyi szeptów do ucha ? . co wtedy zrobisz ? . jak zareagujesz kiedy powiem Ci prosto w oczy że chcę być z tobą tak całkiem na serio ? . jak powiem że jesteś dla mnie ważniejszy od wszystkich innych chłopaków ? . przestraszysz się tego wycofasz czy wprost przeciwnie chwycisz moją rękę i powiesz mi że chcesz spróbować ? / biegajdziwko. ; *
|
|
 |
|
- to koniec - dlaczego? - bo już nie czuję tego co czułam, już nie wariuję, już nie stroję się godzinę przed lustrem, już nie sprawdzam co 10 minut telefonu, czy oby na pewno nie dzwoniłeś, a ja może po prostu nie usłyszałam, już nie pytam po raz kolejny sąsiadki czy cię widziała i czy widziała, jaki jesteś cudny, już nie nazywam swych miśków twoim imieniem..
|
|
 |
|
Jak tak bardzo będzie chciał wejść do twego serca, to i klucz nie będzie mu potrzebny. Rozpierdoli drzwi łomem.
|
|
 |
|
Miłość od pierwszego wejrzenia to coś jakby przeżyć jednocześnie eksplozje po otwarciu przesyłki i potężny orgazm.
|
|
 |
|
Myślę, że mogłabym mieć 5 żyć. Chodziłabym do 5 różnych szkół, mieszkałabym 5 różnych miejscach, i 5 razy zakochałabym się w tej samej osobie. ♥
|
|
 |
|
masz, tutaj rachunek. - jaki rachunek do cholery?!- jak to jaki? ten za, 398 nieprzespanych nocy,879 zużytych chusteczek,6 litrów wypitego wina, 297 wypalonych papierosów,12 zjedzonych tabliczek czekolady i 8 litrów pochłoniętych lodów.+ 22% vat, za opuchnięte oczy i rozmazany tusz.
|
|
 |
|
nie ma go - mówiła podczas szkolnej wigilii. Mieli się nie zobaczyć ponad tydzień. Chciała go tylko zobaczyć, już nie musiała z nim koniecznie rozmawiać, na sam widok była by szczęśliwa.Ale go nie widziała. Powolnym krokiem szła za nimi, którzy pewnie szli oglądać te nudne jasełka. Nie chciała się wyróżniać z tłumu, stojąc przy oknie i płacząc. Udawała, że jest wszystko okej i szła z głową spuszczoną w dół. Zauważyła znajomą parę butów -idiotka, takich butów jest masa...- myślała, podnosiła wzrok. To był on. Z olbrzymim uśmiechem patrzył na nią tymi miodowymi oczami. Rzuciła mu się w objęcia, życząc wesołych świąt i danego sylwestra.
|
|
 |
|
ejj . zrozum . teraz mi odechciało się Ciebie kochać . / mietowyusmiech
|
|
 |
|
.` chcesz wyjaśnić tę zdradę ? . gówno mnie obchodzi że byłeś pijany , naćpany ! . stało sie ii teraz spierdalaj
|
|
|
|