 |
|
Ile jeszcze trudności przed nami? Te coraz bardziej bolą, myślę że nastanie chwila w której się już nie podniosę.
|
|
 |
|
I wiem jedno, że o przyjaciół trzeba dbać Tym bardziej, że często padają na twarz Pomóż wstać bezinteresownie, bezwonnie Zaliczysz to do swych bezwstydnych wspomnień.
|
|
 |
|
Żyjemy w czasach, w których małolaty robią z siebie laleczki z toną tapety na mordzie, i za kolejny puder oddałyby dziewictwo. W czasach, kiedy ludzie dowartościowują się hejtami z anonimka na asku. Kiedy liczy się to ile kto ma kasy i jak mocną robi sobie tapetę, a nie to jaki ma charakter. Żyjemy w czasach, kiedy ludzie nie doceniają tego co mają i zastanawiają się co jeszcze mogą mieć. Żyjemy w beznadziejnych czasach i jedyne co tu jest dobre to te kilka osób, które jednak znają wartość swoją i innych / podobnodziwka
|
|
 |
|
Prawda o prawdzie jest taka, że boli, więc kłamiemy.
|
|
 |
|
Rozczarowanie zwykle przychodzi niespodziewanie. Zdarza się jednak, że idzie obok dotrzymując kroku. Czujemy wtedy jego obecność, ale patrzymy przed siebie. Boimy się prawdy, unikamy jej, łudzimy się. Czekamy, pomimo świadomości porażki. Bezpowrotnej utraty czegoś istotnego.
|
|
 |
|
` Za dużo myślę. Za bardzo chcę. Za mocno czuję. Za gęsto śnię / Peszek
|
|
 |
|
Nakryj głowę kołdrą i udawaj, że jest w porządku.
|
|
 |
|
chciała tylko Jego oczu i ramion, on patrząc na nią chyba czuł to samo
|
|
 |
|
Czasami osoba, od której niczego nie oczekujesz, staje się osobą bez której nie możesz się obejść.
|
|
 |
|
Obiecaj mi, że pewnego dnia będziemy wracać do jednego domu, zasypiać i budzić się w jednym łóżku. Jeść śniadanie w jednej kuchni. Parzyć sobie nawzajem kawę po nieprzespanej nocy. Dawać sobie całusa przed wyjściem. Dzwonić do siebie tysiąc razy wtedy, gdy jesteśmy osobno, a potem znów wracać do siebie
|
|
 |
|
Od dzisiaj już nic nie będzie tak jak dawniej. Herbata nie będzie już taka słodka, czekolada przestanie dawać radość, lody stracą magiczną moc, nawet słońce przygaśnie. / rebelangel
|
|
 |
|
Nie wiesz co czuję . Nie widziałaś mnie jak nie mogłam zebrać się z łóżka , bo dusiłam się łzami . Jak poduszka była mokra od wylanych uczuć , a na policzku odbijał się materiał prześcieradła . Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak cholernie cierpiałam po jego odejściu , gdy nagle cały świat wydawał się obcy , każdy przechodzień podobny właśnie do niego , każda piosenka opowiadała o nim i nie było myśli , która nie uwzględniała by Jego osoby . Może zewnętrznie nic nie było widać , idąc po ulicy uśmiechałam się jak idiotka , ale wewnętrznie wszystko pękało , a pierwsza rysa poszła od serca . | dzyndzelek
|
|
|
|