 |
|
Decyduj kim chcesz być, wyprzedź sny, im cel bliżej, tym chce się żyć.
By wyprzeć syf żyjesz, wizję ich z dymem puść, dyktuj rytm.
Spuścizną wal w szyję, ambicją wal w ryj
|
|
 |
|
Nie zawsze się spada na cztery litery i wszystko się składa jak meble z Ikei,
Porażka nie grabarz, nie chowa nadziei, więc nie trać jej w ramach rozbitej idei,
|
|
 |
|
gdzieś z Pezetem w głośnikach wracają tamte obrazy. wers o wypełnianiu czasu - a mi przed oczami stają noce z upijaniem się do nieprzytomności, które było jedynym lekarstwem na rzeczywistość. papieros wypalany w niezakłóconym niczym milczeniu. 'mogłoby być dobrze...' i gorycz - dlaczego my nie mogliśmy odnaleźć na to sposobu?
|
|
 |
|
Piwo można mieszać z wódką,
a faceta tylko z błotem.
|
|
 |
|
nie wiem nawet jak mam zareagować, jeśli chodzi o los tej dziewczyny. pogubiłam się, gdy sądząc, że pakuje się w konkretne bagno, uśmiechała się do mnie z triumfem w oczach, jakby podkreślając fakt, że znów go zdobyła - po stracie, która była podobno moją winą. chciała, żebym ja przeżywała katorgi, a mnie było stać wyłącznie na litość i ulgę, że jej ramiona, nie moje, oplata frajer, w tak zaawansowanym stadium tejże cechy.
|
|
 |
|
wyrosłam z dziecięcej naiwności i pochopności. zdarza mi się myśleć o konsekwencjach i patrząc w przyszłość, martwić o kontuzje czy choroby, które mogą zaprzepaścić to, co buduję. nie wierzę w ten kolorowy świat, który na moje oko, to tylko chore udawanie każdego tchnienia natury. na tym etapie jest tak, jakby ktoś odbarwił mój świat o kilka odcieni, paradoks tej całej, cudnej dorosłości tkwi tylko w tym, że wciąż wierzę w miłość.
|
|
 |
|
- idziesz?
- nie.
- a dlaczego?
- bo on tam będzie.
- i co?
- i nie chcę go widzieć. Wiesz przecież, że mnie zranił, a ja nadal go kocham.
- to pokaż mu, że cię nie zniszczył, że popełnił największy błąd swojego życia rozstając się z Tobą, że nadal cieszyć się z życia. pokaż mu, że się nie przejmujesz. zapytam więc jeszcze raz: idziesz?
- .. poczekaj, wezmę błyszczyk.
|
|
 |
|
Tak jak człowiek mający coś na sumieniu w każdym widzi policjanta a człowiek czekający na list w każdym listonosza, tak ja w każdej sylwetce z daleka widziałam Jego.
|
|
 |
|
Przychodzą, bardzo rzadko, takie wieczory, gdy zaczynam się zastanawiać nad sytuacjami, które nigdy nie miały i nie będą miały miejsca.
|
|
 |
|
na świecie żyje ponad 6 miliardów osób,
a ty patrząc na zegarek o 11.11, 15.15 czy 22.22
masz nadzieję, że myśli o tobie właśnie ON .
|
|
 |
|
Potrzebuję Cię teraz, najbardziej w świecie, więc kochanie rusz dupę i przybądź tu. Możesz przylecieć, przyjechać, przyjść, wszystko mi jedno, tylko bądź tu
już za sekundę i przytul mnie. Bo kurwa nie mogę !
|
|
|
|