 |
|
dławię się przenikającą mnie tęsknotą. ze łzami w oczach spoglądam na nasze wspólne zdjęcie stojące na moim parapecie, dopijam jeżynową herbatę, w Twojej bluzie i ze łzami w oczach kładę się na łóżko. tylko kilka rzeczy przypomina mi o tym, że kiedykolwiek byłeś w tym mieszkaniu, że leżałeś w tym samym miejscu co ja, że ściany upijały się Twoim głosem, a ja siedziałam na krześle wpatrzona w czekoladowe tęczówki, uderzające mnie swoim niesamowitym blaskiem.
|
|
 |
|
przy kolegach zgrywał twardziela, skurwiela bez uczuć, człowieka chorego na znieczulicę. dla mnie nie było to istotne, bo gdy byliśmy sami wszystko zmieniało się w mgnieniu oka. mówił o miłości. dużo i często. przytulał mnie jak nikt inny wcześniej. potrafił płakać. nie raz błagał mnie o przebaczenie. całował mnie tak, że motylki rozpierdalały mi żołądek. ofiarował poczucie bezpieczeństwa. mordował swoim nieziemskim uśmiechem. wtedy byłam jego księżniczką, skarbem, którego rozpieszczał najmocniej jak się dało. narkotyki? nie wymawiał przy mnie nawet tego słowa. liczyłam się tylko ja, nikt inny.
|
|
 |
|
kochała go, bez wzajemności, ale mocno, chorowała z miłości. wieczorami leżała samotnie w swoim za małym łóżku i wyklinała na cały świat. nazywała się naiwną idiotką, często płakała na szkolnym korytarzu, a on nawet nie spojrzał. marzyła o tym, by obdarował ją uśmiechem, ale nie chichotem, słyszalnym za jej plecami. wiedział, że ona go kocha, drwił sobie. prawdziwy mężczyzna bez serca, chory egoista.
|
|
 |
|
nie obraziłabym się gdyby teraz było +25 stopni.. ♥
|
|
 |
|
wiesz, jeżeli do kogoś coś czujesz, chcesz tego kogoś jak najbliżej, to walczysz.
|
|
 |
|
Jeżeli Ci na kimś zależy, to akceptujesz go w pełni, ze wszystkimi wadami.
|
|
 |
|
łatwiej jest oddychać, gdy kochasz z wzajemnością
|
|
 |
|
Bycie z nieszczerym facetem lub bycie z facetem, który 'zapomina mówić Ci o wszystkim' jest najgorszą karą dla zakochanej kobiety.
|
|
 |
|
Proste? proste to mogą być włosy, ale nie życie.
|
|
 |
|
Nie wiem co jest ze mną nie tak, ze ludzie mnie tylko zostawiają.
|
|
 |
|
lubiłam jak bawił się moimi włosami, jak przytulał mnie, jak dawał mi na noc swoją ulubioną bluzę, jak łapał mnie za rękę, po prostu lubiłam w nim wszystko. nie szukałam ideału ale przypadkowo znalazłam szczęście, którego szukałam całe życie. kolorował wszystkie moje szare dni, wspierał mnie, był dla mnie wszystkim. w jego ramionach czułam się bezpiecznie, a najlepsze było to, że wiedziałam że mnie kocha.
|
|
|
|