 |
|
umieramy. w poniedziałki, w środy i w niedziele w samotności. / i.need.you
|
|
 |
|
Możesz zabrać mnie tam, dokąd idziesz jeśli już nigdy masz zamiaru wrócić / i.need.you
|
|
 |
|
Nienawidzę wszystkiego, co kochasz. Bo przypomina mi Ciebie. / i.need.you
|
|
 |
|
Dotkniesz, a ja pozwolę pocałować każdy skrawek mojego ciała. Pozwolę Ci policzyć z przesadną dokładnością każdy nawet najmniejszy pieprzyk na moim ciele. Pozwolę, aby po moich plecach przeszedł dreszcz, a cała powierzchnię skóry pokryła gęsia skórka. Pozwolę, aby Twoje ciepło idealnie splotło się z moim. Kosmyki włosów zbuntują się i wyrwą z mocno związanego koku, opadając Ci na twarz. Opuszkami palców dotknę policzków nieznacznie zaróżowionych, skupiając wzrok na ciemnych oczach przesiąkniętych pożądaniem. Zbliżę twarz, czując gorący oddech na nosie. Uśmiechnę się i zagryzę dolną wargę. Twoją. A to będzie dopiero przedsmak tego co czeka na Nas tuż za rogiem. Dłonie złączą się na chłodnej pościeli, usta zamilkną na moment, zapanuje cisza, którą przerwą serca, proszące o więcej. Wskazówki zegara przestaną tykać. Teraz to MY będziemy rządzić światem. My z Naszymi uczuciami. Idealny plan przejęcia przyszłości. /happylove
|
|
 |
|
jak człowiek po wszystkich sekundach, minutach, godzinach, dniach, tygodniach, miesiącach, latach.. jak człowiek po wspólnych nocach, rankach, dniach, popołudniach, wieczorach.. jak człowiek po pocałunkach, przytuleniach, czułościach..jak człowiek po "kocham", "na zawsze", "tylko moja", "twój". Powiedźcie mi kurwa jak po tym wszystkim, tak z dnia na dzień z uśmiechem na ustach potrafi powiedzieć - zapomnij ? / i.need.you
|
|
 |
|
lepiej ci? cieszę się. mnie przecież też nic nie zabolało. jestem tylko nikim z głazem w środku. / i.need.you
|
|
 |
|
nie podziękuję nigdy, bo nie muszę, bo nie mam za co / i.need.you
|
|
 |
|
tak macie racje, nie potrafię od tak wyrzucić z siebie go, a przecież podobno 'chcieć to móc'. / i.need.you
|
|
 |
|
a co jeśli nie zdążysz i zostanę sama ? / i.need.you
|
|
 |
|
czasami wszystko po prostu idzie źle. pieprz to.
|
|
 |
|
A te dni ciszy które, które dzielą nas podpowiadają mi złe obrazy. Muszę to przespać przeczekać, przeczekać trzeba mi, a jutro znowu pójdziemy nad rzekę. [HEY]
|
|
 |
|
Szacunek dla tych co od lat mają te same twarze,
my nie odejdziemy stąd, co będzie z Tobą czas pokaże. / Kali
|
|
|
|