 |
|
Zrobię tak, że kiedyś przejdziesz obok mnie i pomyślisz sobie ''kurwa co ja straciłem''.
|
|
 |
|
po prostu siedzisz sobie na skrzyżowaniu i wiesz, że jeśli wrócisz do pojazdu A, rozjedzie Cię, a jak nie wyjdzie z pojazdem B, i tak będziesz czuła się rozjechana, o.
|
|
 |
|
a jak brakuje Ci sprzątania jego domu przy muzyce, którą czuć w trzęsących się ścianach, podjadania ziemniaków z garnka przygotowanych wcześniej przez jego mamę, oglądania po raz setny 'to tylko seks', pisania sms'ów do rana, uśmiechu, bicia się poduszkami, zakładania dźwigni, tzn. że kocham jeszcze?
|
|
 |
|
Stoimy wtuleni w siebie i Ty mi szepczesz, że kochasz mnie jakim jestem, że tak już będzie wiecznie, słowa stają się zbyteczne i to jest najlepsze..
|
|
 |
|
Jeżeli przezyłeś strate, wiesz jaki to ból, Poruszajac temat, który łapie za serce w chuj,
|
|
 |
|
Co jest granicą, gdy patrzysz w oczy mi? --- Zeus
|
|
 |
|
Nie chcę odwiedzin, chyba, że masz dla mnie lek na receptę. Biorę te, które mam, ale zdają się lecieć w próżnię. Ile trzeba tego zeżreć, żeby nie chcieć umrzeć?
--- Zeus
|
|
 |
|
A może ktoś Cię ukradł, jak z kalendarza kartki
i wobec nostalgii nie byłem zdolny do walki. -- Skor
|
|
 |
|
Kocham samotność, tak, proszę, podejdź bliżej. Kocham ciszę tak mocno, mów do mnie głośno, bym mógł słyszeć. --- Buka
|
|
 |
|
Bo gdyby tamto dziecko wiedziało kim będę dziś, całą moją przeszłość pytałoby czy :"czy dalej błądzę? czy dalej wolę miłość niż pieniądze? i czy dalej kocham żyć ? " --- Mustafa
|
|
 |
|
Kolejny wieczór spędzony na altanie, wódka leje się litrami. Gibony wciąż są skręcone, ktoś chce bletkę. Inny zrezygnuje, wypali szluga. Każdy ma podły nastrój, zero śmiechu - tylko mocny rap, kilka wersów, które opisują to bagno, zwane życiem. Podnoszę kolejny kielon, w stronę nieba - Twoje zdrowie, Brat! - krzyczę do tych jasnych gwiazd. Rozglądam się po ludziach, którzy siedzą w okół stołu, szukam zarysów jego twarzy. Nie ma go. Biorę na kolana kobietę swojego życia, składam delikatny pocałunek na jej ustach. Oczy mokre od łez, zasłania rzucony przez nią cień. Nie pomaga już jej bliskość, delikatny gest. Opuszki jej palców, które wędrują po moim policzku wycierając kolejną łze. W jej oczach wyczytujesz tylko strach, który miesza się z tęsknotą tej bliskości, znaną od wielu lat. | niby_inny
|
|
 |
|
mogę dać tobie wszystko , być Tobie tak bliskim . I chcę tylko ciebie w zamian, bo to ty jesteś tym wszystkim
|
|
|
|