 |
|
Zaciskam pięści i patrze przed siebie, mój świat rozpada się na części, a Ty nic o tym nie wiesz. ♥
|
|
 |
|
Mogę dać Tobie wszystko i być Tobie tak bliskim i chcę tylko Ciebie w zamian, bo to Ty jesteś tym wszystkim. / HuczuHucz ♥
|
|
 |
|
Nosiłem w sercu nas, Twoją na zdjęciu twarz, ale dziś to nieważne, bo sens już zgasł. / b.r.o ♥
|
|
 |
|
Nie jeden przyzna, że budując z kimś swą przystań Została na sercu blizna i do miłości dystans / Hary ♥
|
|
 |
|
Zawsze będę Cię pamiętał, choć nie zdążyłem pożegnać. --- Maz x Chok x Zielichowski
|
|
 |
|
Nie chowam łez, choć to znów dziś boli. I oddał bym wszystko za ostatni uścisk dłoni.--- Maz x Chok x Zielichowski
|
|
 |
|
Nie zdążyłem się pożegnać. Nie umiałem wierzyć w koniec. Nie dochodzi do mnie, że zobaczę Cię po drugiej stronie dopiero. Nie zdążyłem się pożegnać, nie chciałem tego. Lecz powinienem, dzisiaj robię to patrząc w niebo. Jesteś daleko, ale wiem że jesteś. Bez pożegnania, chociaż czuję tu obecność Twoją.. Ale nic nie jest tak samo jak zawsze. Powinienem się pożegnać. Miałem tylko jedną szansę. --- Maz x Chok x Zielichowski
|
|
 |
|
Patrzyłem tylko jak odchodzi, jej cień łączył się z cieniami, które robiły osiedlowe bloki. Znikła po kilku sekundach z pola mojego widzenia, w uszach odbija mi się nadal jej delikatny, aksamitny głos, którym budziła mnie każdego ranka, przy którym zasypiałem każdej nocy, mogłem go nasłuchiwać godzinami, kiedy opowiadała mi o nowej sukience, czy parze butów, nie przeszkadzało mi to, w ogóle. Nawet trochę. Nawet przez chwilę nie pomyślałem, by jej przerwać, lubiłem kiedy mówiła do mnie. Jej głos uspokajał moje myśli, leczył. Kiedy wykrzyczała mi, jakim jestem skurwielem, że dla mnie piłka i barwy klubowe są ważniejsze, nie zaprzeczałem jej. Słuchałem jej pokornie, pozwoliłem odejść. Zawsze powtarzałem, że taka jest prawda, że klub jest najważniejszy, Ona zajmuje drugie miejsce - a tak naprawdę, zawsze było inaczej. Nie potrafiłem jej zatrzymać, bo zawsze zależało mi na jej szczęściu, a wiem, że ze mną nie była by. Nie jestem ideałem, ale łudziłem się, że dla niej nim byłem. | niby_inny
|
|
 |
|
jak coś się układa, coś innego musi się zjebać. normalka.
|
|
 |
|
wszystko się skończyło, już nigdy nie będę w jego objęciach, moje usta nie zetkną się z niego, zimne dłonie nie zostaną otulone przez jego. i może mi trochę smutno, ale wiesz co? nie żałuje. nie mogłam dalej żyć w kłamstwie.
|
|
 |
|
mam dość życia w kłamstwie. zastanów się, raz jesteś, raz Cię nie ma. nie dajesz o sobie zapomnieć.
|
|
 |
|
Chciałabym móc coś zrobić, wrócić, zapomnieć. Cokolwiek, byle dalej nie cierpieć.
|
|
|
|