 |
|
Była chłodna a jej ręce poczerwieniały z żalu..
|
|
 |
|
Codziennie wstaje z łóżka tylko dlatego by trwać przy Twoim szpitalnym łóżku. Nie chcę Cie zostawiać nawet na moment ale jestem tylko człowiekiem. Potrzebuje snu - kawa i redbulle nie wystarczają. Zaczyna brakować mi sił - wszystko się pierdoli. Kreślę znów list za kraty. Kartka zaczyna moknąć od moich łez. Wspominam ziomkowi o Tobie i przepraszam go, że nie przyjdę na widzenie, na które tak bardzo obaj czekaliśmy. Wiem, że mnie zrozumie. Wiesz Braciszku była dziś u Ciebie Klaudia. Olewa szkołę - nie radzi sobie z faktem, że jesteś w szpitalu. Rodzice wyjechali do dziadków i razem się wspierają. Wpadają do Ciebie codziennie chociaż na godzinkę. Dzwoniła Magda - udaje przejętą i że się martwi o Ciebie. Sorry Stary ale wyjebałem właśnie śmiechem chyba na cały szpital. Nie wiem co jeszcze mam Ci powiedzieć.. po prostu Cie kocham Braciszku. | niby_inny
|
|
 |
|
@dajmitenbit - rozkochała mnie w sobie nie chcę już innej, wybaczcie mi dziewczyny. zmieniam status na moblo - w związku z dajmitenbit. pozdrawiam, Dawid.
|
|
 |
|
A w tej chwili sama nie wiem co tak na prawdę jest między nami.. | stryczu
|
|
 |
|
Nie potrafię opisać słowami tego, co teraz czuję. Tęsknota. Świadomość, że ktoś już nie wróci - rozdziera serce od środka. Słone łzy, są tylko namiastką bólu. | niby_inny
|
|
 |
|
Najtrudniejsza jest Twoja nieobecność.
|
|
 |
|
Pierwszy raz od jakiegoś czasu, zgodziłam się wyjść z innym chłopakiem. Nie chciałam, ale zachęciły mnie koleżanki, mówiły, że to fajny chłopak. Umalowałam się, ułożyłam włosy i zaczęłam wybierać ubranie. Wyciągnęłam z szafy sukienkę, przyłożyłam ją do ciała i spojrzałam w lustro. Łzy spłynęły mi po policzkach, to właśnie ją miałam założoną podczas pierwszej randki z nim. Usiadłam na łóżku, sięgnęłam po telefon, przełożyłam spotkanie z powodu ważnego powodu. Mimo, że już minęły 2 lata od jego śmierci, wciąż mam wyrzuty sumienia spotykając się z innym.
|
|
 |
|
Miałam kiedyś przyjaciela. Codziennie ze sobą gadaliśmy, dzwoniliśmy do siebie o 3 w nocy, zawsze mieliśmy temat do rozmowy, byliśmy tak samo zboczeni, pomagaliśmy sobie w trudnych chwilach, mogliśmy na siebie liczyć. W pewnym momencie zaczęliśmy się kłócić, być o siebie zazdrośni i wiesz co? Zerwałam z nim kontakt. Tak samo zaczynał się mój związek z NIM, kiedy zaczęłam czuć coś do niego więcej bałam się, bałam, że może mi go zastąpić.
|
|
 |
|
Chciałabym, żebyśmy się spotkali, jeszcze raz. Nie chcę, żebym nasze zerwanie wyglądało tak jak innych osób. Wyzywanie się, obwinianie i krzyki. Chciałabym usiąść twarzą w twarz, porozmawiać o tym co nas łączyło, powiedzieć wszystkie słowa, których nie zdążyliśmy powiedzieć. Opowiedziałabym jak bardzo mnie bolało, kiedy wolałeś pograć z kolegami niż przyjść do mnie, jak przeżywałam każdą kłótnie. Jak dużo razy byłam zazdrosna o każdą dziewczynę kręcącą się obok Ciebie. Na koniec wstałabym, przytuliła się ostatni raz, obróciła i odeszła. / whistle
|
|
 |
|
pamiętam pierwsze spotkania z nowym chłopakiem , kiedy mnie przytulał i całował w czoło - łzy mimowolnie pojawiały się na policzkach. przecież , jeszcze niedawno robiłeś to ty. pamiętam jakie poczucie bezpieczeństwo dawał mi ten jeden pocałunek. nie dałam rady , musiałam się z nim rozstać. nikt nie zastąpi mi Ciebie. / whistle
|
|
 |
|
następnym razem nie zaczynaj czegoś do czego nie dorosłeś
|
|
 |
|
szkoda, że osoby, które nazywają mnie silną. nie widzą mnie wieczorem, siedzącą przy oknie z telefonem w dłoni i zaschniętymi łzami na policzkach.
|
|
|
|