 |
|
proszę tylko o jedno. kiedy przestanę wierzyć w odbudowę tego związku, niech on się nie poddaje. niech nie pozwoli, żeby to co nas łączyło tak po prostu się rozpadło, proszę.
|
|
 |
|
Nie kocham go i nie chce z nim już więcej być. Ale nie potrafię sobie wyobrazić, żeby on był z kimś innym? Rozumiesz? Sama nie potrafię znaleźć sobie kogoś. Mimo, że to uczucie wygasło, pozostałości zawsze zostaną we mnie. A tego już nie da się zapomnieć.
|
|
 |
|
Chcę wrócić do czasów kiedy nie było problemów, do dzieciństwa. Kiedy wszystko wydawało się takie proste. Nie wiedziałam co to papierosy i alkohol, rodzice zawsze ostrzegali mnie przed ludźmi, którzy go nadużywają. Wtedy wszystko było takie proste.
|
|
 |
|
Wiecie czego chcę? Chcę choć raz być czegoś pewna. Mieć pewność, że on mnie kocha. Nie zastanawiać się, po prostu wiedzieć to.
|
|
 |
|
Czasem siedząc z rodzicami, śmiejąc się, mam ochotę się rozpłakać. Widzę jak bardzo się zmieniłam. Zaczęłam palić, brać rozweselające tabletki, wagarowałam. Wiem, że nie chcieliby takiej córki.
|
|
 |
|
Ruszasz ręką. Lekarze mówią, że to jest dobry znak, że wracasz do siebie. Reagujesz chwilami na słowa, które wypowiadam w Twoją stronę. Wydaje mi się, że chcesz mi coś odpowiedzieć - nie musisz. Odpoczywaj Braciszku. Będę przy Tobie jak się obudzisz, obiecuje. Już więcej Cie nie zostawię samego, nie popełnię tego błędu. Wiem, że jesteś cholernie silny i że jakoś to przetrwasz i wrócisz do normalnego życia. Obiecuje Ci, że zajebie tych skurwieli, którzy zrobili Ci krzywdę. Nie odpuszczę im nawet jeżeli miałbym dostać dożywocie. Mama bardzo się o Ciebie martwi Młody. Byłem dzisiaj rano u Sebastiana na cmentarzu, wczoraj i dwa dni temu też. Zapaliłem znicz też od Ciebie, bo sam nie możesz. Modlę się częściej i upadam na kolana przed obliczem Boga. Chce zrozumieć tą jego cholerną grę dlaczego nas tak każe. Twój szpitalny pokój wygląda zajebiście - mordeczka mi się cieszy na ten widok. Wszystko jest w trzech kolorach Młody. Teraz muszę wyjść na chwilę, zaraz do Ciebie wrócę. | niby_inny
|
|
 |
|
Jak o nim zapomniałam? Nauczyłam się mieć wyjebane. Nawet nie wiem kiedy, przestałam czekać co wieczór na telefon od Ciebie, nie byłeś ostatnią i pierwszą myślą w mojej głowie, nie widziałam już Ciebie w każdym chłopaku. Bo trzeba mieć wyjebane, nawet kiedy pęka serce.
|
|
 |
|
Jutro minie 8 miesięcy kiedy nie ma Cię z nami, brat. Znam drogę na Twój grób na pamięć. Codziennie chodzę tymi ścieżkami by z Tobą porozmawiać gdy tylko jestem w Polsce ale po co ja to robię? Nie rozumiem przecież Ty patrzysz na nas z nieba i jesteś naszym Aniołem Stróżem. Alejka piąta, szósty grób od lewej strony. Odgarniam śnieg z tablicy by móc znów zobaczyć Twoją uśmiechniętą mordeczkę. Znów żalę Ci się na "związek" z Polą. Pokazuję Ci swoją bezsilność w sprawie Brata. Ostatnio był tłusty czwartek, kurwa pamiętasz jak zawsze lubiłeś to święto? Nie długo walentynki - kto teraz każdej dziewczynie na ulicy będzie rozdawał durne lizaki i słodkie buziaki niezależnie od wyglądu? Cholernie za Tobą tęsknie i nie potrafię sobie poradzić z tym, że Cie nie ma przy moim boku. Pije z gwinta Twoje zdrowie, brat i znów patrzę w niebo bo wiem, że gdzieś tam wysoko jesteś i patrzysz na mnie dotykając mojego ramienia choć tego nie czuję. | niby_inny
|
|
 |
|
Miał ochotę jej dotknąć i właśnie dlatego nie wyjmował rąk z kieszeni . ♥
|
|
 |
|
Czuje się jakbym stał trzy centymetry od przepaści, a moje życie było w rękach niespełnionego psychopaty, który lubi patrzeć jak ktoś umiera. | niby_inny
|
|
 |
|
Zaciskam pięści i patrze przed siebie, mój świat rozpada się na części, a Ty nic o tym nie wiesz/ ... ♥
|
|
 |
|
Wiesz, rok mija i mi chyba trochę przykro, miałaś być tu ze mną, a nie kurwa wyjść stąd / Bonson ♥
|
|
|
|