 |
|
"Rób co chcesz" - 3 słowa które sprawiają że kompletnie nie wiesz co robić
|
|
 |
|
Bo ona tak naprawdę chciała tylko pić i tęsknić. I umrzeć czasami chciała. Najlepiej na atak wspomnień
|
|
 |
|
uśmiech to taki prosty sposób na to, by wszyscy uwierzyli, że z Tobą wszystko w porządku.
|
|
 |
|
facet się nie domyśli, nie zgadnie, ani nie wpadnie na to sam. jemu trzeba wszystko wyłożyć, najlepiej przeliterować, zobrazować i zaśpiewać, może wtedy zrozumie.
|
|
 |
|
Dlaczego nigdy nie wiemy, że widzimy daną osobę ostatni raz? Może wtedy powiedzielibyśmy to wszystko, czego już nigdy jej nie powiemy, może zaciągnęlibyśmy się jej zapachem by czuć go przez całe życie, może ostatni raz.. dotknęli byśmy jej serca, by poczuć smak życia
|
|
 |
|
A co z nią? Co z bałaganem w jej życiu? Kto się nim zajmie?
|
|
 |
|
uwielbiam obserwować cię na przerwach w szkole, ale jeszcze bardziej to jak udajesz, że tego nie widzisz.
|
|
 |
|
wyrosłam z lalek, ale z Ciebie skarbię nie potrafię.
|
|
 |
|
milczenie to tekst, który niezwykle łatwo jest błędnie zinterpretować
|
|
 |
|
To taki typ człowieka, że chce się być jak najbliżej niego.
|
|
 |
|
[cz.2.] cieszyłam się każdym dniem spędzanym u jego boku. wierzyłam w jego słowa, że już nigdy mnie nie opuści. pamiętam też ten dzień kiedy wszystko, całe moje życie legło w gruzach. kiedy nic, ani nikt nie był w stanie mnie pocieszyć, podnieść na duchu. ten widok przywołał wspomnienia, a ten zapach, którym nadal pluszak był przesączony wywołał we mnie takie emocje, że zaczęłam krzyczeć w amoku i kopiąc w drzwi szafy, bezradnie upadłam na podłogę i zaczęłam płakać. mały patrzył przerażonymi oczyma, niewiedząc co się dzieje. w prawdzie nie lepiej dla niego żeby nigdy się o tym nie przekonał. |imagine.me.and.you|
|
|
 |
|
[cz.1.]-18, 19, 20...szukam! krzyknęłam niemalże tak głośno, że w całym domu zatrzęsły się szyby w oknach. wiedząc już doskonale gdzie schował się mój młodszy brat, chciałam dać mu więcej zabawy i zaczęłam chodzić po całym pokoju rozglądając się i mówiąc do siebie -hmm..gdzie on może być, świetnie się schował.. może za zasłoną. chwyciłam ją szybkim ruchem, tak, aż wyskoczyła z zatrzasków. słyszałam tylko ciche chichotanie i widziałam ten jego błysk w prawym oku, którym zerkał między drzwiami szafy. -a może jest w szafie! krzyknęłam i szybko otworzyłam drzwi. siedział zachodząc się ze śmiechu. dumny z siebie, że tak długo go szukałam. nagle moje serce zamilkło. w stalowym uścisku ramion trzymał wiekiego białego misia, przewiązanego ogromną, czerwoną kokardą. pamiętam to jak dziś kiedy mi go wręczył. byliśmy wtedy obydwoje tak beztrosko szczęśliwi.
|
|
|
|