 |
|
" Kocham Go tak bardzo, że to aż boli. "
|
|
 |
|
na czym polegała moja 'inność', która tak bardzo Cię intrygowała? na tym, że gdy mówiłeś mi: 'spierdalaj,chcę być sam' - ja dobijałam się drzwiami i oknami, bo wiedziałam, że potrzebujesz pomocy. na tym, że gdy odtrącałeś mnie od siebie, ja nie dawałam za wygraną i ciągle przy Tobie trwałam. na tym, że gdy Ty zaczynałeś zdanie, ja je kończyłam dokładnie tak, jak zrobiłbyś to Ty. na tym, że pisząc mi w smsie jedno, kompletnie nic nie znaczące słowo - uśmiechaliśmy się razem, znajdując w tym głębszy sens. na tym, że gdy przyjaciele zawiedli, bo nie potrafili udźwignąć Twoich problemów, ja stałam obok Ciebie, pomagając Ci nieść ten pieprzony głaz kłopotów. na tym, że gdy krzyczałeś, ja się śmiałam. na tym, że gdy probówałeś być poważny, rozmieszałam Cię do tego stopnia, że płakałeś ze śmiechu. na tym, że byłam, po prostu, że mogłeś mi ufać, a ja w zamian za to pozwoliłam Ci troszczyć się o mnie, bo ważne było dla Ciebie moje bezpieczeństwo. / veriolla
|
|
 |
|
Nie oczekuję od Ciebie tego, że zapukasz kiedyś do drzwi mojego domu i wpadniesz w moje ramiona, kiedy tylko Ci otworzę. Wiem, że nie powiesz mi już nigdy, że mnie kochasz i że tęsknisz. Nie musisz robić nic, po prostu bądź w moich wspomnieniach. Bądź w moim sercu, to wszystko. /mr.filip
|
|
 |
|
daje słowo oddałbym wszystko żeby dziś być gdzieś z Tobą. / Miuosh
|
|
 |
|
A ty nadal tu jesteś < 3 | "A.K"
|
|
 |
|
Tak cholernie za tobą tęsknię . | choohe
|
|
 |
|
Kolejny rok, dzień w tym jednym miesiącu, kolejny juz czwarty raz z rzędu bez prostego "sto lat" życzonego przez ciebie . | choohe
|
|
 |
|
A pamiętasz jak byłam dla ciebie najważniejsza? | choohe
|
|
 |
|
I na urodziny życz mi siebie .
|
|
 |
|
[1]Dobrze wiedziałem, że kiedyś będziesz musiała odejść. Zdawałem sobie sprawę, że kiedyś przyjdzie taki dzień, kiedy mi Ciebie zabraknie, kiedy powietrze będzie przesiąknięte wspomnieniami o Tobie i o nas. Wiedziałem, że kiedyś będę musiał zmierzyć się z czasem, w którym będę fizycznie sam, bo już wtedy miałem świadomość, że w moim sercu nie umrzesz nigdy. Tylko wiesz czym ta moja wiedza różniła się od tego, co się stało? Miałem gdzieś w sobie nadzieję, że kiedy przyjdzie nam czas, żeby odejść będziemy mieć wszystko za sobą. Naszą wspólną rodzinę, którą mieliśmy stworzyć, wielki dom z poddaszem i tarasem wychodzącym na wielki ogród, w którym miałem przekopywać grządki, chociaż dobrze wiesz, jak bardzo tego nie lubiłem. Obiecałem Ci, że obok naszej sypialni będziesz mieć swoją osobistą garderobę do której nikt inny nie będzie miał wstępu, żeby nie zrobić tam bałaganu.
|
|
 |
|
[2] Byłem w stanie poświęcić dla Ciebie wszystko Eliza, każdy mój dzień, każdy haust powietrza i dedykować Tobie każde uderzenie serca i kiedyś, za kilkadziesiąt lat pozwolić Ci odejść ze świadomością, że zrobiłem wszystko, by pomóc Ci przeżyć to wszystko właśnie tak, jak chciałaś, żebyś tylko była szczęśliwa. Chciałem zrobić tak wiele i pokonać miliony przeszkód, ale jak widać mierzyłem za wysoko, bo poległem już przy pierwszej. Przepraszam. / mr.filip
|
|
|
|