 |
|
Mógłbym napisać milion wersów o tym jak cierpię. Kląć jeszcze głośniej i jeszcze częściej albo odejść nie mówiąc nic więcej. /małpa
|
|
 |
|
znów przede mną ktoś stawia wielkiego drinka, wokół siedzą ludzie, których ledwo znam, muzyka też jakaś kiczowata leci. z godziny na godzinę czuję się coraz gorzej. patrzę na niebieski napój przede mną. ma taki sam kolor jak Twoje oczy. zaciskam wargi. nie. koniec smutów, łez, rozpamiętywania. na bycie singlem najlepiej pomaga udział w licznych imprezach. i to też mam zamiar robić, dobrze się bawić - bez Ciebie.
|
|
 |
|
zawsze byłaś jak siostra, której nigdy nie miałam.
|
|
 |
|
to smutne, że nasza miłość zamieniła się w przyzwyczajenie.
|
|
 |
|
znamy się już długo, ale co z tego skoro, że wiemy o sobie wszystko, jeśli wykorzystujemy to przeciwko sobie?
|
|
 |
|
poważnie? myślałeś, że zapomnę?
|
|
 |
|
Poszłam na górę, w łazience zdjelam sukienkę, wyciągnęłam spinki z włosów, zalozylam w pizamke. Spojrzalam na telefon, była 3.27, odruchowo zadzwoniłam do Ciebie.'Gdzie jesteś?' spytalam. 'Dojezdzam do domu, wszystko ok. Idź już spać, słodkich snów.' jego głos spowodował, że grzecznie zrobiłam, to o co mnie prosił. Z uśmiechem na ustach zamknęłam oczy i zasnelam.
|
|
 |
|
Na prawdę starałam się, ta noc była nasza. Wiem, że też tego chciałeś. Czułam to w każdym twoim spojrzeniu. Sposób w jaki na mnie patrzyles wyrażał wszystko. Tylko co z tego? Skoro odwiozles mnie do domu i nastąpiła cisza. Ta cholera cisza, która trwa nadal.
|
|
|
|