 |
Tęsknie za czasami, kiedy byłeś gotów zabić za mnie. za swoją Siostrzyczkę...
|
|
 |
Ej ninunia, jesteś brana pod mą boską uwagę, nie zjeb tego.
|
|
 |
dziś jest piątek, bawimy się i mamy wyjebane na chłopców. ;)
|
|
 |
Dla Ciebie jestem gotowa nawet o 7 wyczerpujących lekcjach, po 2 godzinnym treningu tańca, po którym padam i mam zdarte nogi do krwi.. byłabym gotowa przejść przez całe miasto chociażby po to, żeby zapalić z Tobą jednego papierosa. widzisz poświęcenie?
|
|
 |
kocham jak się ze mną droczysz. uwielbiam jak mi mowisz ' siostra, wiesz jak Cię kocham w dresie ' . Mimo, że kochałam Cię za mocno, teraz znowu wróciło do normy, brat.
|
|
 |
cz.2 I zamurowało mnie, byłeś z dziewczyna. - hej jestem Asia- przedstawiła się jakaś ładna blondynka. Juz nie miałam ochote na tańce, siedziałam przy barze, popijając mojego ulubionego Mint Surfer'a. podszedłeś do mnie -Ślicznie dziś wyglądasz. - Dziękuję, Twoja dziewczyna również. Zacząłeś się śmiac. - Głuptasie to moja kuzynka, nie zna miasta to wziąłem ją, żeby się nie nudziła. I wtedy wybuchłam smiechem. - A już myślałam.. Nie dałeś mi dokończyc, pocałowałeś. - czy to ten twój melonowy drink? dalej go lubisz. i poszliśmy na parkiet. Pierwsza, prawdziwa miłosc przetrwa rozłąkę nawet przez 5 lat! Widocznie jesteśmy sobie przeznaczeni.
|
|
 |
cz.1 Pojechałam do Warszawy, na jakiejs uczelni spotkałam Cię. Zbieg okoliczności? przytuliłeś mnie i pocałowałeś w policzek. - Co słychac słoneczko? - dobrze, coraz lepiej się układa. -aha. może pójdziemy na kawę i coś słodkiego. - Możemy isc. - fajnie, to pogadamy. wziąłęś mnie za rękę i poszliśmy. chociaż nie lubie kawy i nie jem od dawna słodyczy to wcisnęłam w siebie szarlotkę i espresso. Dla niego moge zrobic wszystko. Minęła godzine, dwie, trzy.. my smiejemy się, zaprosiłeś mnie na wieczór na drinka i dałeś swój nowy nr, żebym się odezwała. znów czułam tą chemię między nami. szykowałam sie całe popołudnie, perfekcyjny makijaż, delikatne loki, skąpa sukienka. Zadzwoniłam, że za pół godziny będę w klubie. Im taksówka była bliżej miejsca tym moje serce szybciej biło. Wysiadłam, zaczęłam Cie szukac. - Ooo Adaś! -krzyknęłam.
|
|
 |
Czy nie jestem zazdrosna? Oczywiście, że jestem. Aż mnie skręca, gdy widzę jak ją całujesz ale udaje, że wszystko jest ok. Patrzysz czy patrzę. a ja się wtedy smieję do koleżanki -patrz całuje ją, idiota i wybuchamy śmiechem. Mijamy ich a ja mam łzy w oczach. -Nie przejmuj się, on nie jest tego wart, znajdziesz sobie lepszego- mówi kumpela - ale ja nie chce innego, bo tylko jego kocham.
|
|
 |
byłam na cmentarzu z ekipą. pojawiłeś się tam... Nie mogłam nic powiedzieć, bo najpierw stałam przed grobem Przyjaciela, który zginął dokładając do pieca, tak po prostu piec wybuchł i żebra przedziurawiły Mu płuco. wiedziałeś, że to przeżywałam/przeżywam... dobrze wiedziałeś, że nie mogę sobie poradzić... później poszłam na grób Babci. Ty pociągnąłeś mnie za rękę i zaprowadziłeś tam.. mimo tego, że znałam Twoją historię na pamięć opowiedziałeś mi ją jeszcze raz ze łzami w oczach, przytuliłam Cię i siedzieliśmy tak razem przed grobem Twojej mamy.. bałam się tego, że w końcu nie wytrzymam, jednak byłam z Tobą - to było niemożliwe ...
|
|
 |
ja tez mam uczucia, i też czasem tęsknię, wiesz?!
|
|
 |
Przy grobie zostawiam Ci papierosy, piwo, Twoje ulubione gumy do żucia, rozmawiam z Tobą... Jedni uważają, że jestem idiotką, lecz ja wiem jedno ; kocham Cię jak brata, którego nie mam po prostu . wychowałamsięz Tobą, a oni jeszcze mają czelność powiedzieć, ze jestem głupia. widzisz co sie dzieje ?
|
|
|
|