 |
|
Nie przestajemy tęsknić. Mimo upływu czasu, zanikających wspomnień. Uczymy się jedynie żyć z tęsknotą. Wierzyć, że już jej nie ma.
|
|
 |
|
Nie chcę tej miłości, nie chcę uczucia od niego, nie chcę żeby mnie kochał i mówił te wszystkie słodkie słówka, nie chcę mówienia jak bardzo mnie kocha i mu zależy. Chcę mi się płakać odpowiadając mu ' Ja Ciebie też' bo tak naprawdę już sama nie wiem czy darzę go tym uczuciem. Nie mogę patrzeć na jego starania żeby było nam jak najlepiej. Czuję, że muszę coś zrobić, nie mogę pozwolić żeby marnował się przy mnie. On zasługuje na szczęście i prawdziwą miłość a ja nie potrafię mu tego dać, nigdy nie potrafiłam.
|
|
 |
|
Czuję się okropnie, choć na twarzy wciąż noszę uśmiech. Gubię się we własnych myślach i pierwszy raz nie wiem co mam robić dalej potrzebuje jakieś podpowiedzi, mądrej rozmowy i właściwej wskazówki. Powoli zatracam się w tym wszystkim, chociaż nie krzyczę o pomoc to jej potrzebuję. Nie wiem czy kocham ale czuję się przy nim szczęśliwa, jestem świadoma, że to nie ma żadnego sensu ale wiem, że tylko dzięki temu sobie radzę. Potrzebuję wyjechać stąd jak najdalej, przemyśleć wszystko i wrócić z planem bycia szczęśliwą.
|
|
 |
|
Nie szukaj z nieba manny po marzenia skieruj dłoń
|
|
 |
|
Często życie z nas drwi bo daje złudzenie szczęścia
Nie ma drugich szans na błędy nie ma miejsca
|
|
 |
|
Nic nie trwa wiecznie wiesz o tym dobrze
Wczoraj się urodziłeś jutro Ci szykują pogrzeb
|
|
 |
|
Gdy wszystko było proste bez odcieni szarości
Patrze przez kalejdoskop i uciekam od nicości
|
|
 |
|
To już nie te czasy one nie wrócą już nigdy
W pamięci mam obrazy chwile szczęścia i krzywdy
|
|
 |
|
Z uśmiechem wspominam te rozterki z podstawówki
Pierwszego łyka wina uśmiechnięte japy kumpli
|
|
 |
|
Gdy spoglądam w lustro widzę w nim zmęczone oczy
Błagają mnie o sen jak insomnia posród nocy
|
|
 |
|
Kochać i szanować, nie musisz nic
Pierdol resztę, na siebie licz
|
|
|
|