 |
|
przecież miało być inaczej
i modliłam się o to nie raz
może kiedyś Ci wybaczę
wszystkie rany zagoi czas
|
|
 |
|
o jest jak sen, z którego budzisz się zła
bo chciałabyś żeby trwał
to jest pierwszy raz kiedy przeklinam
miłość taką jak ta
|
|
 |
|
z uśmiechów i myśli, których tak bardzo mi brak
wystarczyło jedno słowo
i to wszystko zniknęło od tak
może ty nie byłeś sobą ;/
|
|
 |
|
to koniec wiem
płynie mi łza
kiedy obracasz to wszystko w żart
nikogo z nas nie stworzono by cierpieć tak
|
|
 |
|
Spytaj siebie czego pragniesz ...
|
|
 |
|
I kiedyś zobaczysz, że to jednak miało sens
|
|
 |
|
Z fioletowego strychu wtedy po poręczy Zjeżdżając prędko miną wszystkie piętra tęczy.
|
|
 |
|
być Twoim światłem, kiedy dzisiejsze słońce zajdzie.
|
|
 |
|
a jeśli kiedyś poczujesz nienawiść do siebie to przyjdź . Opowiem Ci jak Cię kochać
|
|
 |
|
Bo dla mnie bez marzeń żyć człowieku nie warto.
|
|
 |
|
Jego już nie ma i wolałabyś myśleć, że ci się śnił.
Teraz chcesz go z powrotem, a przecież był.
|
|
 |
|
Bez Ciebie wszystko byłoby dla mnie tak nieważne.
Na prawdę kocham Cię, na prawdę..
|
|
|
|