 |
|
cokolwiek, nie ważne, bo jeśli Ci powiem już nigdy nie zaśniesz
|
|
 |
|
a sen to dla mnie morfina, wciąż braki w żyłach, w mózgu czuć już nadchodzący finał, przebite serce i mordercze łzy ranią
|
|
 |
|
zamykam oczy widzę horror, ten film mnie przeraża, zamknięte drzwi domu, otwarte wrota cmentarza
|
|
 |
|
jak przez mgłę twarze, nie ma nikogo obok, brak marzeń, coś mi karze wierzyć ze jestem sobą
|
|
 |
|
najbardziej świadomy jest ten którego taki los jest nieunikniony
|
|
 |
|
zakodowane w głowie nie daje Ci spokoju, wiesz o tym tylko Ty, osamotniony w boju, nadzieją na przetrwanie ciągła walka z myślami
|
|
 |
|
Bądź przy mnie w każdym ciężkim momencie
A dobrze będzie jakoś, radę damy
|
|
 |
|
Wybór przyjaciół na jakość nie na ilość
Jeden za wszystkich czy radość czy męka
|
|
 |
|
Wiem, po co żyję, po co tu jestem.
By znaleźć szczęście i dać komuś szczęście.
Dbać o swoich bliskich, nie tylko o siebie.
|
|
 |
|
Wiadomo, że nikt nie chce być samotny
Jak zachowujesz się jak człowiek są przy tobie ziomki.
To o miłości, która trzyma nas w jedności/hemp gru
|
|
 |
|
Godnie żyć, swych najbliższych mocno chwyć.
Przyjaźni nić, ta jedność jest jak stal. /hemp gru
|
|
|
|