 |
|
teraz pusto nie ma nic nawet echa
|
|
 |
|
siedzę, a on siedzenie obok,
w rytm mego serca buja głową
|
|
 |
|
wirują słowa niewypowiedziane,
a uznane za zaakceptowane
|
|
 |
|
mroczny pasażer ze mną jedzie,
siedzi obok, choć tyle pustych siedzeń,
obsesyjnie, jak upiór w operze,
jeśli nie widzisz, spróbuj spojrzeć szerzej
|
|
 |
|
nieznany skrupułom rzuca urok,
już miłość i strach czuję pod skórą
|
|
 |
|
Masz rację, po co tracić czas na mnie, skoro są koledzy. Po co się angażować, skoro można się pobawić.
|
|
 |
|
Umiem upaść, wstać,płakać,żałować,krzyczeć,kochać,pragnąć,tęsknić.
|
|
 |
|
A dziś lubię sobie przed snem powspominać momenty z kilku dni wcześniej. Kiedy wtulałam się w twoją zimną kurtkę, słysząc życzenia która mi życzysz.
|
|
 |
|
To nie jest rozmowa na telefon, wejdź na fejsa.
|
|
 |
|
Przed Sylwestrem: -Co robisz w sylwestra.? -Jeszcze nie wiem. Po Sylwestrze: -Co robiłeś w Sylwestra.? -Nie pamiętam...
|
|
 |
|
Pachniesz skurwysyństwem, kochanie.
|
|
 |
|
Śniegu nie ma, a bałwanów pełno.
|
|
|
|