 |
|
Bóg ukrył piekło w samym środku jej serca
Ból chorób, strach o niego jeszcze to podkręcał
|
|
 |
|
Nie chciała od niego nic prócz bycia przy nim
Ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił
|
|
 |
|
On debil wciąż nie kumał, że ma toksyczny dotyk
|
|
 |
|
przepraszam, już nie potrafię doceniać tego co daje mi szczęście . czyżbym przestawała być człowiekiem ?
|
|
 |
|
przepraszam, już nie potrafię doceniać tego co daje mi szczęście . czyżbym przestawała być człowiekiem ?
|
|
 |
|
nie obchodzi mnie to ile dziewczyn miałeś w całym swoim życiu, ile dziewczyn jeszcze będziesz miał. interesuje mnie tylko to, ile ich miałeś, pisząc ze mną.
|
|
 |
|
i nie mów proszę, że mnie kochasz na zabój.
|
|
 |
|
proszę wybacz, mówiłem, nie ma miłości na ulicach
|
|
 |
|
mocno czuję zwątpienie tu, czuję zmęczenie tu, brak snu i ból
|
|
 |
|
coraz mniej wiary w dobro, życie słodkie jak likier
to konfrontacja marzeń z chodnikiem
|
|
 |
|
czasem chcę uciec, muszę prawdziwie istnieć. pozostać tu to dla mnie dalej ocierać się o granice
|
|
 |
|
rozmowy już nie w cztery oczy, już nie są osobiste
|
|
|
|