 |
|
serca twarde jak asfalt i marmur
w realiach pełnych kłamstwa poszukujemy walium
|
|
 |
|
Za każdym razem, gdy się z kimś rozstajesz, zostawiasz u tego kogoś kawałek swojej duszy, a ten ból to brak tego kawałka. Boli, bo jest u kogoś innego. Ten kawałek kiedyś się odbuduje, ale to strasznie długo trwa.
|
|
 |
|
Przygryzła wargi. Jaki on jest?kochany?miły?niee! jest arogancki,chamski,brutalny,niezależny,obojętny... aż tak źle? za co ty go kochasz? za to jak cie rani każdej kłótni,mówi nie potrzebne słowa,które zadają ci tyle bólu że nie śpisz nocami? wiesz to chyba miłosć.
|
|
 |
|
Lubiła szarpać go za rękę,przyciągać blisko,całować namiętnie,trzymać rękę w jego kieszeniach przepełnionych jak zwykle papierosami.
|
|
 |
|
Wstać ze świadomością, że nie jestem zdolna do miłości, a moje źrenice wciąż, są przepełnione przeszklonymi wspomnieniami.
|
|
 |
|
A największą jej wadą było to, że przeogromnie tęskniła .Myślała o nim nieustannie. To weszło jej w nawyk. Najgorsze było jednak to, że chciała się tego oduczyć, natomiast nie wiedziała jak .
|
|
 |
|
Szczęście nie jest przecież stanem wiecznym. Zresztą też i nie okresowym. Szczęście to po prostu taki skurcz serca, którego doznaje się czasami, kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno ją znieść. Znika równie szybko jak się pojawia.
|
|
 |
|
Ludzie mówią, że rozumieją, przez co przechodzisz, ale to nieprawda. To niemożliwe. Jak mogą cię rozumieć, skoro ich życie płynie wciąż tym samym rytmem? Ja budziłam się w nocy i widziałam jego twarz na suficie. Wyobrażałam sobie, że słyszę jego głos na schodach. Wybuchałam płaczem w nieodpowiednich momentach, a gdy zaczynałam płakać, nie potrafiłam przestać. To było potworne.
|
|
 |
|
mam tyle pytań, wierze, że kiedyś na nie odpowiesz
|
|
 |
|
wyspy sentymentów i godziny trudnych rozmów
|
|
 |
|
i ta świadomość, że możesz mnie nigdy nie usłyszeć
|
|
|
|