 |
|
Nie gniewaj się, proszę, zostań. Za dużo straciłam, żeby być idealną, ale staram się poukładać coś z tych odłamków, które mi zostały./esperer
|
|
 |
|
Rozglądam się nerwowo i czuję, jak moje serce przechodzi w stan natychmiastowej arytmii. Widzę Cię wszędzie, w każdym człowieku dostrzegam Twoje cechy, przez moment mam wrażenie, że zwariowałem, ale ten stan nasila się coraz bardziej. Łapię się za klatkę piersiową i czuję, że za chwilę wyskoczy mi serce. Biegne nad rzekę i siadając na pomoście dostrzegam dwoje zakochanych ludzi po drugiej stronie. Pomyśleć, że to mogliśmy być my, razem, nie osobno, szczęśliwi i zakochani do szaleństwa. To kurwa my mieliśmy spędzać te wakacje razem, miałem mieć CIę teraz tu, przy sobie, na wyłączność, w każdy dzień i każdą cholerną noc. Widzisz co dzieje się ze mną, kiedy nie ma Ciebie obok? Obawiam się, że za jakiś czas zacznę narzekać nawet na powietrze, bo te, którym oddycham teraz, a którym nie oddychasz Ty, nie zaspokoi moich oczekiwań i stanie się dla mnie zbyt ciężkie./mr.lonely
|
|
 |
|
Ubrania leżą na podłodze, bo nie mogę już upchać w torbie reszty, kosmetyki gdzieś na biurku, puste szafy, pełny portfel, bilet obok flaszki, wszystko pakuję, jak gdyby to miało w czymś pomóc, bo pomoże, ale tylko Tobie, a przecież pragnę Twojego szczęścia, dlatego nie pytaj o tą nagłą decyzję, może i nieprzemyślaną, ale wiesz, trochę źle mi tutaj bez Ciebie, wiedząc, że jesteś tak naprawdę bardzo blisko, a tam, tam przynajmniej będę sobie wmawiać, że to nie ma sensu, bo przecież to pierdolone kilkaset kilometrów to zbyt dużo i może kogoś poznam i pewnie nie zapomnę, ale chcę Twojego szczęścia, bardziej niż swojego, bo zawsze będziesz na pierwszym miejscu, nieważne jak między nami będzie, kochałeś mnie, a ja Ciebie, coś się nam za to należy. / believe.me
|
|
 |
|
Od kilku godzin nie śpię w nadzieii, że w końcu odezwiesz się i dasz znak, że to co nas łączy, to coś ważnego dla Ciebie, że nie kończy się uczucie, jakie zrodziło się pomiędzy nami. Tak tęsknię, spoglądam w okno, a przez moją głowę zaczynają przetaczać się myśli, których jakiś czas temu nigdy nie pozwoliłbym do niej dopuścić. Umieram bez Ciebie wiesz? I może to banalnie brzmi, może te słowa są przereklamowane, ale naprawdę umieram i nieważne jak to odbierzesz. Powietrze bez Ciebie jest ciężkie jak ołów, zaczynam zatrzymywać się nawet na zielonym świetle, a kiedy spoglądam w niebo, szukam odbicia Twoich źrenic w księżycu. Pijąc kawę, przypominam sobie smak tej, którą sama robiłaś mi każdego ranka, a kiedy widzę Twoją twarz na zdjęciu, zaczynam zastanawiać się, czy jeszcze mnie pamiętasz, czy Twe serce wciąż jest tak szeroko otwarte, czy w każdej chwili jesteś gotowa wtulić się w moje ramiona i poczuć dawne chwile, kiedy byliśmy szczęśliwi jak małe dzieci./mr.lonely
|
|
 |
|
"Olej go" - olałam, "nie przejmuj się nim" - nie przejmowałam się, "zrób coś dla siebie" - zrobiłam, "oh, no zabaw się" - zabawiłam, "nie myśl o nim" - nie myślałam, "zapomnij" - nie zapomniałam. / believe.me
|
|
 |
|
Powiedzieliśmy sobie to "żegnaj" i nadal trzymamy za ręce. Nadal nie mamy odwagi rozpleść palców. Z upływem czasu zamiast się oddalać, to zaciskamy mocniej. Im bliżej końca tym dalej./esperer
|
|
 |
|
Wyszliśmy razem na kawę. Wypiliśmy ją w łóżku ze swoich warg./esperer
|
|
 |
|
chciałabym wyjść nocą na dach jednego z większych budynków w mieście, spojrzeć w ciemne niebo pokryte milionem gwiazd i porozmawiać z Bogiem. usiąść i wpatrywać się w jedną z chmur spytać go dlaczego to tak wszystko się potoczyło, dlaczego zabrał mi najważniejszą osobę i stawia trudne decyzje, których nie potrafię podjąć. minęłoby kilka godzin a ja zalana łzami, z resztką tuszu na rzęsach i czarnymi plamami na policzkach wykrzyczałabym, że mieliśmy przecież tyle planów, złożonych obietnic i wypowiedzianych "kocham cię" a on tak z dnia na dzień zabiera mi coś, co sam postawił na mojej drodze w najgorszym czasie mojego życia.
|
|
 |
|
Bo zawsze, kiedy odchodzisz, uświadamiam sobie jak bardzo Cię kocham, jak cholernie nie doceniałam, a potem znów jesteś ze mną, a ja zachowuję się jeszcze gorzej i jeszcze bardziej nie doceniam i znów odchodzisz, a ja kocham Cię coraz bardziej i chyba nie potrafię pojąć jak źle robię, bo zawsze brakuje mi czegoś, czego nie mogę mieć i teraz chcę Ciebie, ale pozwolę Ci odejść, kiedy tylko zapragniesz, więc jaki w tym sens, jaki, cholera jaki. Chyba powinnam zniknąć, raz na zawsze, wyjechać, było Ci przecież dobrze jak wyjechałam, było Ci lepiej, kiedy nie musiałeś mnie słuchać, było o wiele prościej. Mieszam, strasznie mieszam, nie potrafię już tego opanować, boję się, chyba znów się boję, bo odchodzisz, a ja pozwalam Ci na to i nic nie robię, nic, kompletnie nic. / believe.me
|
|
 |
|
"Miałaś tam przyjść, podać rękę i mnie zabrać, nie mówiąc nic odprowadzić mnie na kwadrat. Mieliśmy żyć razem i taka jest prawda, a może za dużo wypiłem? Do diabła... Dziś jesteś z nim i to nie jest moja sprawa, bo bywały dni, kiedy nawet piłem za Was. Mówiłaś mi, że jest taki o jakim marzysz, chowając przede mną siniaki na twarzy. Nie pytaj mnie, czy pomogę Ci, wiesz że tak, w sumie tyle mogę dziś, ale znając życie potem powiesz mi, że i tak, kurwa mać, zechcesz odejść z nim i w sumie chuj w to, bo mi żyje się spoko dziś, kiedy nie muszę ciągle myśleć o co chodzi Ci? I rzucam jebaną niepewność, bo mam przy sobie taką pannę, która jest ze mną, po prostu."
|
|
 |
|
I może i mówiłam, że skończę z piciem co weekend, imprezowaniem w każdy wieczór, może rzeczywiście tak mówiłam, ale wiesz, pamiętasz jak mówiłam, że Cię nienawidzę i chcę, żebyś zniknął z mojego życia? No właśnie, mówiłam, a i tak kocham. / believe.me
|
|
 |
|
"Idę na balkon w ręku szlug, telefon w drugiej. Napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów. Zadzwoniłbym do Ciebie ale wiem, że tego nie chcesz., wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknie."
|
|
|
|