 |
|
“Tamtego dnia zauważyłem, że jesteś złośliwa nie tylko dla ludzi, ale też dla samej siebie. Wiesz, jak mocne są Twoje uczucia, jak wrażliwa jesteś. Dlatego paliłaś wszystkie mosty prowadzące do Ciebie. Bałaś się i wciąż się boisz. Nie pozwalasz sobie samej się zakochać, chociaż tak na prawdę, tego chcesz. Ten smutek był w Twoich gestach i słowach, nie w oczach czy uśmiechu. Twoja złośliwość dla siebie samej polega na tym, że się ograniczasz, swoje plusy zamieniasz w minusy. Chcę powiedzieć tylko jedną rzecz. Nie boję się ognia. Pal mosty, ścieżki, listy i zdjęcia. Wspomnienia. Ja i tak będę iść w Twoją stronę, bo jeśli miałbym wybrać jedną rzecz, która dzieli nas najbardziej, pominąłbym gust muzyczny, styl ubierania czy ulubioną potrawę. Różni nas podejście do miłości. Ty uciekasz, ja dążę do niej. Kiedyś Cię dogonię, zobaczysz. I jeszcze mi za to podziękujesz. ”
|
|
 |
|
“Strach to czasem brzydka rzecz. Nie pozwala ci doznawać najpiękniejszych chwil.Będzie Twoim przekleństwem, jeśli go nie pokonasz.”
|
|
 |
|
brakuje mi nocnych wielogodzinnych rozmów, które dotykały w samo serce.
|
|
 |
|
gdyby tęsknił to by powiedział. gdyby chciał to by napisał. gdyby kochał to by się starał.
|
|
 |
|
Miłość przeczy logice. (...) Serce chyba wie coś, czego my nie wiemy. (...) Miłość może być uciążliwa, czasem niestosowna. Może być niebezpieczna. Może nas zmuszać do czynów, które nawet nam się nie śniły. Ale pomyłką? To chyba zależy od tego, gdzie skończymy, prawda?
|
|
 |
|
hej, świecie. proszę bądź dziś dla mnie nieco łaskawszy.
|
|
 |
|
wyobraź sobie, że miłość którą chowasz, musi w tobie dojrzeć, i musi eksplodować.
|
|
 |
|
Nie oddalajmy się od siebie, proszę. To jeszcze nie ten czas.
|
|
 |
|
hej, zacznijmy kochać się nawzajem.
tak po prostu.
|
|
 |
|
- Tyle razy ci mówiłam, maksymalnie 2 piwa i o 22 w domu. - Kurwa, znowu mi się pojebało
|
|
 |
|
Nie umiem poradzić sobie z otaczającym mnie światem i wtedy zawszę robię pranie. Nie zważając na sąsiadów, czy zegar wskazujący godzinę grubo po północy. Gdy przestanę zakładam na nogi moje ulubione różowe skarpety.. tak, żeby poprawić sobie humor. kładę się na łóżku z nogami na ścianie i śmieje się do nich najgłośniej jak to tylko możliwe.. po to aby zagłuszyć smutek. Potem zaczynam ryczeć bo dociera do mnie że ten pojebany świat robi ze mną co chce. Mimo to, że mam na sobie moje wywołujące uśmiech polarowe skarpetki. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
“czy widziałeś kiedykolwiek kogoś, kto tak pięknie się uśmiecha, a w oczach ma smutek?”
|
|
|
|