 |
|
- Zakład o 5 zł że przez całą lekcje będę żuł gumę? - dobra. Prosze Pani on żuje gume !
|
|
 |
|
- ej chcesz mnie ? - chcę! - to sobie pomarz, frajerze.
|
|
 |
|
czuję smak chwili, choć była bardzo krótka, smak jak ciepła wódka z plastikowego kubka
|
|
 |
|
twarze z przeszłości spacerują po mej głowie. twarze, o których nie chcę i nie umiem zapomnieć
|
|
 |
|
nie cofniesz czasu , nie wrócisz do tamtych dni , są jak stare kino i czarno - biały film .
|
|
 |
|
i ten moment kiedy uświadamiasz sobie, że na kimś zajebiście Ci ZALEŻY.
|
|
 |
|
może w końcu to ten moment kiedy wszystko się zmieni , życie nabierze sensu a ja codziennego uśmiechu , wstawanie rano i płakanie w poduszkę odejdzie w niepamięć bo on będzie mnie witał dwukropkiem i gwiazdką w smsie . na myśl o nim uśmiech nie będzie schodził z twarzy , zniknie ból i łzy . będzie mnie kochał i dbał najlepiej jak będzie umiał .. tylko ciekawe jak długo . / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
potrzebuję kogoś kto bez względu na wszystko, zawsze będzie obok. kto bez pytania przytuli do siebie widząc jak trzęsę się z zimna, weźmie za rękę i zrobi wszystko bym przy nim poczuła się bezpiecznie. kto każdego dnia będzie powodem uniesionych kącików mych ust. kto małym gestem będzie witał każdego poranka, nadając sens dniu. kogoś, dla kogo będę liczyła się ponad wszystko i dla kogo będę najistotniejszym szczegółem w życiu.
|
|
 |
|
siedzieliśmy ekipą w ulubionej knajpie, świetnie się bawiliśmy. w pewnym momencie zauważyłam jego, idącego w naszym kierunku. - cześć wam. - uśmiechnął się, witając się z moimi kumplami. poprosili go, żeby się do nas przyłączył, usiadł na przeciwko mnie nie spuszczając ze mnie wzroku. - ej stary, podoba ci się co? - zaśmiał się kolega trącając go łokciem. - jak cholera. - wyjąkał. - nono, to na co czekasz? kuj żelazo puki gorące, zaraz może być za późno. - powiedział drugi. - miałem już swoją szansę, nie wykorzystałem, zjebałem wszystko. - syknął patrząc mi w oczy. - nawet kurwa nie wiesz, ile bym dał by znowu być blisko ciebie. - podniósł głos i wstając odpalił papierosa. / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
stanął do mnie tyłem odpalając papierosa. - miałeś nie palić. - syknęłam. - miałaś być zawsze. - odburknął wzruszając ramionami. usiadłam na ławce czekając aż w końcu powie, po co chciał się spotkać. - działasz mi na nerwy, każdy twój ruch mnie drażni, nienawidzę twojego głosu, twoje spojrzenie doprowadza mnie do furii, wkurwiasz mnie cała. wiesz dlaczego? bo odeszłaś. zostawiłaś mnie, kocham cię i jednocześnie nienawidzę, ale brakuje mi ciebie, cholernie. nie radzę sobie, jedynie czego pragnę to twojej obecności w moim życiu. - powiedział zaciągając się szlugiem. usiadł koło mnie, wpatrzyłam się w jego zielone oczy a po ciele przeszły mnie ciarki. - czekałam na ten moment. - wyjąkałam i wtuliłam się w jego jasną kurtkę . / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
Wyłącznie dla mnie zostałaś wezwana na ziemię, czaisz ten bajer? / sktr
|
|
 |
|
ciężki charakter wiem mam z natury, ale chce wierzyć w słońce nie chcę już wierzyć w chmury
|
|
|
|