 |
|
Ostatnio potrzebuje Cię coraz bardziej. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
problem tkwi, jak zawsze, w sentymencie.
|
|
 |
|
Mów do mnie tak, bo lubię słów Twoich smak .
|
|
 |
|
z natury uciekamy przed problemami, bo w ruchomy cel ciężej trafić
|
|
 |
|
chcę odejść stąd na zawsze, zniknąć i widzieć tylko reakcje innych na wieść, że mnie nie ma i nigdy nie będzie. zastanawia mnie to kto by cierpiał, tęsknił a kto się cieszył. chcę wiedzieć jakby się czuli. może niektórzy zrozumieliby to, że nie traktowali mnie fair i doceniliby po stracie. kilku osobom pewnie przed oczami stanęłyby chwile spędzone ze mną, te dobre jak i złe. niektórzy może by się uśmiechnęli innym polałyby się łzy a serce zakuło. być może zrozumieliby, że nie zasługiwałam na takie traktowanie, że miałam prawo być szczęśliwa a inni mi na to nie pozwalali. może już niedługo moje jedno jedno marzenie się spełni . / grozisz_mi_xd
|
|
 |
|
Dajesz mi szczęście , wiesz?
|
|
 |
|
Cześć suko, fajnie się bawisz?
|
|
 |
|
nie ma nic tu pusto, jesteś jak to rozbite lustro, umarło w tobie życie, a tyle było sił w tobie, wiary, nadziei.
|
|
 |
|
a jutro? całkiem na lajcie, od rana pójdziesz do szkoły, całkiem możliwe, że po drugiej lekcji, odpalając z kumplami szluga wyjdziesz na piwo, olewając kolejną lekcję. bardzo możliwe jest to, że po naszej kolejnej kłótni pójdziesz się najebać wraz z kumplami, wciągając przy tym kolejne kreski białego proszku, lub innego rodzaju toksycznych środków. bardzo prawdopodobne jest również to, że wychodząc dzisiaj do pracy, skończysz z głową nad kiblem i tabletkami przeciwbólowymi, wlewając w siebie litry wody. a za kolejne miesiące, nie będziesz nawet czuł bólu. a ja? wrzucę w torbę kilka zeszytów, delikatnie ogarnę twarz, wezmę poranny prysznic i jak co dzień spędzę kolejne dnie w szkole, lub poza nią - jeśli nie będę mogła przyhamować emocji na tyle, żeby powstrzymać ich wybuch. a po południu? włączę laptopa, odczytam wiadomości, lekceważąc większość z nich. w najgorszym wypadku zostanę w domu przez kolejne dwa tygodnie, z gorącą kawą w dłoni i szlugą w drugiej. wciąż Cię kochając.
|
|
 |
|
A gdy mijasz mnie na ulicy udając, że mnie nie widzisz to co Toba kieruje? Dają znać wyrzuty sumienia, trudno mi teraz spojrzeć w twarz? A może Ty wcale nie udajesz, może dla Ciebie ja naprawdę już nie istnieje... Mam tyle pytań... i żadnej odpowiedzi.
|
|
 |
|
Gdy słyszysz moje imię, to czy moja osoba staje Ci przed oczami? Czy jest Ci ono obojętne, jak każde inne. Wiedz, że ja na dźwięk Twojego imienia nadal reaguję najczęściej napływającą do oczu kolejną falą łez. Co ja takiego złego zrobiłam, za co mnie tak potraktowałeś?
|
|
 |
|
Gdy mijasz mój dom, to o czym myślisz? Gdy chodzisz w miejsca, gdzie razem bywaliśmy, to kto jest w Twojej głowie? Na pewno nie ja. Już nie. Jakbyś miał w głowie przycisk DELTE i zmazał wszystko, co ze mną związane. Zawsze twierdziłeś, że masz umiejętność kasacji niewygodnych myśli i faktów z mózgu, a ja tym właśnie jestem, prawda? Niewygodnym faktem. Problemem.
|
|
|
|