 |
|
i ta codzienna już rutyna - że piętnaście minut po wejściu do domu masz ochotę wyjebać od niego jak najdalej, tam gdzie nikt się Ciebie o nic nie czepia, i nie zadaje głupich pytań.
|
|
 |
|
Mówią, że dziewczyny są skomplikowane, kurwa spójrz na Niego / niemalipyxd
|
|
 |
|
wiem , ze chciałeś usłyszeć że ` okej nic się nie stało ' , ale nie kurwa ! stało się wystarczająco wiele , aby zrujnować mój świat .
|
|
 |
|
I w pewnym momencie pada kilka nie potrzebnych słów. Nie wiesz co powiedzieć, nie wiesz dokąd iść, nie wiesz nawet co pomyśleć. Znajome prawda? / niemalipyxd
|
|
 |
|
Cierpisz. Nie współczuję Ci i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia, bo podobno nic się nie dzieje bez przyczyny.
|
|
 |
|
Wiesz dlaczego tak trudno mi o Tobie zapomnieć? Bo się boję. Boję się samotności. Boję się, że jeśli nie ty, to nikt inny. Już rozumiesz?
|
|
 |
|
ale samo jego imię niczego nie wypełni, same jego przychodzenia, odchodzenia niczego nie załatwią. Ja chcę wiedzieć. Chcę, żeby mi to powiedział raz, drugi, dziesiąty! Żeby powtarzał ciągle. Chcę móc przesuwać palcami po jego twarzy i wiedzieć, że jest to moja twarz. I chcę razem z nim iść w to nieznane, tajemnicze, co jest przed nami, odległe i bliskie jednocześnie.
|
|
 |
|
Spójrz mi w oczy i powiedz, że się nie poddasz. Nigdy. / niemalipyxd
|
|
 |
|
czym się wyróżniał spośród tych wszystkich gostków w kapturach? wyróżniał się inteligencją, ambicją , dość mocno postawioną poprzeczką życiową, słowami, którymi potrafił zarówno ranić jak i dawać nadzieję - wrednym uśmiechem się wyróżniał i tymi słodkimi oczami z nutką ironii.
|
|
 |
|
z Nim ? różnie to bywa. czasem jest tak cholernie czuły, a czasem to kawał skurwysyna. / niemalipyxd
|
|
 |
|
wiem, że go kochasz -słowa, które sprawiają, że mamy wielką ochotę zaprzeczyć, ale za chuja nie możemy. / niemalipyxd
|
|
 |
|
Wiesz co chciałabym Ci powiedzieć? Nie, że Cię kocham. Ani, że nienawidzę. Bo to i tak teraz nieważne. Na każde wyjawione uczucie z mojej strony, Ty reagujesz brakiem pytań. Gdybyś mnie wysłuchał i patrzył uważnej w moje oczy, które tak uwielbiasz już dawno odkryłbyś tą prawdę. Prawdę, którą te oczy wykrzykują za każdym naszym spotkaniem... Podziękowałabym Ci. Za każdą łzę, za każdą nieprzespaną noc, za ból i tą cholerną rozłąkę. I gdybym mogła wybierać, chciałabym to przeżyc raz jeszcze, by po wszystkim usłyszeć znowu, że tak cholernie za mną tęskniłes.
|
|
|
|