 |
|
Miłość znów mnie uderzyła. Tak, kolejny bolesny siniak na sercu.
|
|
 |
|
Obiecaj mi, że Nasza miłość przetrwa wszystko. Że będziemy ze sobą szczęśliwi, że nikt ani nic Nas nie rozdzieli. Że zawsze będziemy razem. Możesz mi to obiecać?
|
|
 |
|
Powiedziałam Ci wszystko co chciałeś, że będę czekać, że Cię kocham, a Ty bezczelnie zmieniłeś temat. Wtedy zraniłeś mnie najbardziej, odbierając mi wszystko co miałam. Tą cholerną nadzieję.
|
|
 |
|
'Wstawaj ciołku!' usłyszałam niczym przez mgłę, czując delikatny pocałunek na swoim policzku. 'Nieee..' broniłam się przed Jego rękoma, wiedząc, że wyrzuci mnie z łóżka siłą. 'Wyłaź, albo Cię wyniosę' Przecierając oczy za oknem dostrzegłam ciemność. 'Na zegarku jest trzecia, o co chodzi?' Znowu mnie pocałował rzucając poduszką. -Ubieraj się i nie dyskutuj.-Ty nie jesteś poważny.-Jestem, jestem. Ubieraj się, ja jestem gotowy. Wciągnęłam na siebie Jego bluzę, za dużą o kilka rozmiarów i pierwsze z brzegu legginsy. ' Cudownie wyglądasz -skwitował pocałunkiem. 'Chodź, bo nie zdążymy!' Zawiązał mi oczy czarną chustą, tłumacząc się niespodzianką. -Zaczyna padać, czy ja śpię jeszcze? -Ano, zaczyna. Zaraz będziemy. Zdjął mi chustę, stojąc za mną, trzymając mnie w talii. -Powiedziałaś, że którejś nocy chcesz wyjść o trzeciej, by zatańczyć ze mną na środku ulicy,przy świetle księżyca. Dodatkowo mamy deszcz.-Jesteś niesamowity.Poświęcasz się -Dla Ciebie,zawsze-zaakcentował lekko kołysząc Nami.
|
|
 |
|
Zaciskam mocno dłonie w pięści, zaciskam zęby i zaciskam powieki. Robię wszystko, aby nie zacząć płakać, ale łzy wydostają się pomimo zbudowanej ochrony. Coraz częściej owa ochrona mnie i nawet siła fizyczna zostaje powalona przez siłę uczuć, siłę moich łez, które zaczynają płynąć potokiem po moich policzkach. Ja już tak dalej nie potrafię... Od miesięcy oszukuję się i żyję nędzną nadzieją, w którą nie wierzę. Może jutro będzie lepiej? Może jutro los się do mnie uśmiechnie? Może jutro stanie się coś niesamowitego? Nie. Jedyną niesamowitą rzeczą, jaka może się stać to powstrzymanie moich łez przeze mnie samą. Nikt nie zrobi tego za mnie... Nie. Nikt też nie sprawi, że moje usta wygną się w ciepłym, szczerym uśmiechu... Do tego nie wystarczy siła jednej osoby, w dodatku tak słabej jak ja.
|
|
 |
|
Idealnie niszczę wszystko.
|
|
 |
|
Miłość znów mnie uderzyła. Tak, kolejny bolesny siniak na sercu.
|
|
 |
|
Dlaczego dzieli Nas tyle kilometrów? :(
|
|
 |
|
Przyszłość jest jutrem, a jutro jest zagadką, tajemnicą.
|
|
 |
|
Bądź moim bohaterem i zabierz mnie tam, gdzie będziemy mogli być tylko My sami. My szczęśliwi. My zakochani. My we dwoje.
|
|
|
|