 |
|
jeśli ktoś sprawia, że się uśmiechasz, to nie udawaj, że to nic nie znaczy.
|
|
 |
|
każdy powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo samotny.
|
|
 |
|
Miłość ma tak wiele synonimów... Jego zielone oczy, gdy tańczą w nich ogniki szczęścia, bądź łzy rozpaczy. Jego usta, gdy zbliżają się do moich ust, albo gdy nerwowo je oblizuje. Jego głos, gdy przysięga być zawsze przy mnie i wtedy, gdy się kłócimy. Jego śmiech, gdy żartuje sobie ze mnie, czy próbuje ukryć zły humor. Jego uśmiech, gdy robi mi niespodziankę, lub gdy budzę go rano pocałunkiem. Jego grymas, gdy się o mnie martwi, albo gdy próbuje wyłudzić ode mnie całusa. Jego zapach, niezmieszany z innym zapachem, bądź też pomieszany z moim. Mogłabym to wszystko zamienić jego imieniem, ale wciąż go nie znam... Wciąż nie znam imienia mojej miłości.
|
|
 |
|
Rozpadłam się na miliony kawałków i nie potrafię się poskładać. Szukam swych części, które wyleciały ze mnie tak dobrowolnie, i które zagubiły się. Połowę już znalazłam, ale serca i duszy nie mogę znaleźć za nic w świecie. Czy pomożesz mi je znaleźć, czy nadal mam trwać jak pusty robot bez uczuć?
|
|
 |
|
Nie potrzebuję ani Twojej łaski, ani litości. Zostaw je dla kogoś, kto faktycznie ich potrzebuje.
|
|
 |
|
Twój oddech to mój tlen, który we mnie ma swe lokum. | Ewelina Lisowska - Nieodporny rozum.
|
|
 |
|
Zasypiam myśląc o tym, jak odezwać się. Zasypiam myśląc o tym, że jesteś niedaleko gdzieś. | Ewelina Lisowska - Nieodporny rozum.
|
|
 |
|
Może nie jestem tym kimś, z kim zostałbyś przez parę chwil, ale muszę wyjść z mroku, by odzyskać swój spokój. | Ewelina Lisowska - Nieodporny rozum.
|
|
|
|