 |
|
Przesiąknięta nadzieją, naiwna małolata. Spotkała fałszywą miłość i myślała, że przetrwa lata.
|
|
 |
|
Jestem emocjonalnie zepsuta. Przyjdź później.
|
|
 |
|
Rozpamiętując to co było, możesz stracić to co się rodzi.
|
|
 |
|
Bądź nieprzytomnie szczęśliwa, przynajmniej udawaj.
|
|
 |
|
Nienawidzę Cię za wszystko. Za to, że dałeś mi tą cholerną nadzieje, z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy, a przede wszystkim za to, że mimo tego jak doskonale Cię znam, wciąż Cię kocham, czując się z tym żałośnie.
|
|
 |
|
Jeszcze nie raz spieprzymy to, na czym nam naprawdę zależy.
|
|
 |
|
To uczucie, gdy starasz się o nim zapomnieć, a nawet dym z papierosa Ci go przypomina.
|
|
 |
|
Z myślą, że nie było Cię wczoraj ani dziś już zdążyłam się pogodzić, ale przeraża mnie myśl, że nie będzie Cię jutro.
|
|
 |
|
I mimo wszystko, wciąż jesteś osobą, dla której zrobiłabym więcej niż dla pozostałych.
|
|
 |
|
Każdy z nas jest kimś niepowtarzalnym. Nie czyń siebie samego przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim co masz.
|
|
 |
|
Czekając na cud każdy błądzi.
|
|
 |
|
Była na imprezie. Wiedziała, że przyjdzie więc już na początku zaczęła pić. Po godzinie stała nawalona pod ścianą i krztusiła się dymem z papierosa. Wszedł do kuchni nie wiedząc, że ona tam jest. Odwrócił się, spojrzał na jej oczy, które się zaszkliły i podszedł bliżej. Zaczęła się śmiać. 'Tylko sobie nie myśl, że to przez Ciebie. Dymem się zakrztusiłam i tyle.' Złapał ją za łokieć. 'Chodź. Wyjdzi...emy na zewnątrz.' Spojrzała na niego wściekła i pijana. 'Chyba sobie kpisz.' Odwróciła się i kończyła swoje piwo. Wyrwał jej butelkę z dłoni i wziął na ręce przekładając przez ramię! 'Cholera! Puść mnie. Puść mnie, no!' Wyszli na zimne powietrze. Postawił ją na ziemi i odwrócił się plecami. 'Coś Ty sobie, kurwa, myślał? Że przyjdziesz i będziesz udawał bohatera? Po jakiego chuja mnie wyprowadzałeś? No po co pytam?! Nie ma już nas. Sam o tym zdecydowałeś i guzik powinno Cię obchodzić, co się ze mną dzieje!' Biła go pięściami po plecach. 'Kocham Cię.' Powiedział. Uderzyła mocniej. /
|
|
|
|