 |
|
Otworzył jej drzwi do obłędu.
Powinna była nimi właśnie wtedy trzasnąć
i wurzucić klucz, ale on uparcie trzymał
klamkę i nie dawał za wygraną..
|
|
 |
|
Przywiązanie do czegokolwiek uznawała tylko
za źródło bólu. Twierdziła, że ten, kto umie się
bez tego obejść, jest naprawdę wolny i szczęśliwy.
Ona nie potrafiła..
|
|
 |
|
Każdy człowiek wchodzi na drabinę.
Szczeble uginają się pod jego ciężarem, a im
wyżej się pnie, tym łatwiej może się potknąć
i spaść. A co będzie, kiedy dojdzie na szczyt?
|
|
 |
|
Była naukowcem - każdego dnia zbierała i analizowała
nowe dane, dokonywała obserwacji i eksperymentów
z nowymi ideami i pomysłami..
I co dzień była zawiedziona, jak mało trzeba,
by kogoś naprawdę poznać.
|
|
 |
|
- nie obiecuje,że do ciebie wróce...
- wiem, ale i tak będę czekać
- proszę nie czekaj na mnie , ułóż sobie życie.
- mojego życia bez Ciebie nie ma, nie proś mnie o coś czego nie potrafię.
|
|
 |
|
targały nią różne myśli, bała się ze jeśli zrezygnuje to straci Go zapewne na zawsze,
a jesli zaryzykuje czekają ją kolejne lata cierpienia..wiedziała jednak ze niezależnie co wybierze jej świat i tak stanie w miejscu..
|
|
 |
|
mówił, że kocha, mówił, że pragnie, mówił, że jestem dla niego wszystkim. właśnie ... mówił ale nie okazywał tych uczuć.
|
|
 |
|
- jadę na zakupy, a ty tutaj posprzątaj jak ma Cię ktoś odwiedzić. - mamo, a ty lepiej kup dużo słodyczy, bo oni nie będą na mnie źli za brak porządku tylko za brak jedzenia !
|
|
 |
|
znasz angielski? - nie. - to dobrze bo muszę Ci coś powiedzieć, i love you but fuck with my life, I do not want to suffer anymore. - OK, goodbye :)
|
|
 |
|
szlug za szlugiem, łza za łzą, godzina za godziną, rana za raną...
|
|
 |
|
wystarczył jeden dzień, aby powróciło wszystko.
|
|
|
|