 |
|
` tak , wiem . jestem typem kobiety cierpiącej na wieczne analizowanie , wyrzuty sumienia , niekonsekwencję i łatwowierność . patrząc na zegarek chyba również na bezsenność , albo uzależnienie od nocnych rozmów .
|
|
 |
|
` jadąc tramwajem , skrupulatnie rysowałam serca na zamarzniętej szybie , pisząc Twoje imię w każdym z nich . zafascynowana swoją wyobraźnią , pochłonięta wyimaginowanym Tobą , całującym moje spierzchnięte usta , zapomniałam o ludzkim świecie . właśnie wtedy , ktoś usiadł obok mnie . na karku poczułam , tylko ciepły powiew oddechu . nieśmiało , podniosłam głowę . obok siedziałeś ty . cała zaczerwieniona zaczęłam ścierać końcem rękawa moje malunki na tramwajowej szybie . popatrzyłeś na mnie , kiwając głową . odsunąłeś mnie delikatnie od szyby , chwytając za ramię . moje serce zamieniło się w wirującą pralkę . o puszkiem palca namalowałeś niesforne serce na tej samej szybie , która zdążyła na nowo zaparować . obok napisałeś niechlujnie 'ja Ciebie też' .
|
|
 |
|
Spojrzałam na Ciebie zimnym wzrokiem. Znałeś go doskonale. Wiedziałeś, że owe spojrzenie jest moją barierą, gdy bardzo chcę ukryć moje prawdziwe uczucia. Właśnie wtedy budziła się we mnie ta wyrachowana suka, dla której nic nie miało znaczenia. To były tylko pozory. Ty wiedziałeś jak jest naprawdę. Jak krucha i delikatna jestem pod tą peleryną obojętności.
|
|
 |
|
trzymamy w sobie uczucia, dusimy się nimi każdego wieczoru dławiąc się łzami, analizujemy każdą rozmowę, każdą obietnicę i każdy najmniejszy gest, dzięki któremu wierzyliśmy, że szczęście naprawdę istnieje. pragniemy zniknąć, zapomnieć o tym wszystkim zostawiając po sobie jedynie parę uśmiechów zatrzymanych na fotografiach, kilkaset nic nieznaczących rozmów w archiwum i wspólne chwile w pamięciach innych. w jednej chwili wymazać się z serc ludzi, dla których znaczymy tak wiele, w oczach których jesteśmy tak idealnie szczęśliwi. | endoftime.
|
|
 |
|
, typowy syndrom kopciuszka , w połowie imprezy przestaje być księżniczką . [ kwejk ]
|
|
 |
|
dopiero po czasie dowiadujemy się kim jesteśmy, kim zawsze byliśmy w oczach ludzi, których ceniliśmy ponad własne życie. ile tak naprawdę dla Nich znaczyliśmy, jaką wartość miały te wszystkie słowa, czym była każda obietnica. dopiero po czasie okazuje się, że wszystko co było tak cholernie ważne i cudowne, było niczym, nie liczyło się, że wszystko było ściemą, każdy uśmiech i każda łza dla Nich, była czymś nieważnym. | endoftime.
|
|
 |
|
Odgarnęła lekko grzywkę na bok, odwzajemniając niewinnie uśmiech, policzek subtelnie zarumienił się kolorem różowym .
|
|
 |
|
może popełniałam błędy, ale jestem tylko człowiekiem. przynajmniej mam na tyle odwagi, żeby spojrzeć im dzisiaj w twarz . Wystarczy że spojrze na ciebie.
|
|
 |
|
potrzebowałam silnych ramion, by się w nie wtulić i zmoczyć rękaw łzami, a potem zaśmiać się, że zachowuje się jak histeryczka.
|
|
 |
|
-Nadal ją kochasz?
-Trudno jej nie kochać....
-To dlaczego nie powiesz jej tego i nie wrócicie do siebie?
-Bo nie umiem przepraszać.
|
|
 |
|
"I jak tam się czujesz po naszym rozstaniu?" - przeczytała na ekranie swojego telefonu. "Jestem twarda, tak jak mnie uczyłeś. Postanowiłam nie płakać nad rozlanym mlekiem, tylko iść po nowe do sklepu." - wystukała szybko w odpowiedzi. Wiedziała, w co ma uderzyć.
|
|
 |
|
chcę na zawsze zakończyć ten rozdział mojego, naszego życia. nie chcę we wspomnieniach widzieć nas. chcę widzieć Ciebie i mnie. a jeśli kiedyś zobaczysz mnie na ulicy, chcę abyś pamiętał, że byłeś dla mnie wszystkim, i dalej zajmujesz wielki kawałek mojego serca. bo nic nie jest w stanie zmienić, tego, co do Ciebie czułam.
|
|
|
|