 |
|
wyjęła szluga pytając czy ma ogień, wiedziała że nie lubi gdy pali. zrobiła swój wredny uśmieszek po czym sama wyciągnęła zapalniczke z jego spodni. nie wiedział co jej jest, nigdy wczesniej tak się nie zachowywała. Miała zaszkole oczy jagby zaraz miała zacząć płakać, wziął papierosa którego dopiero podpaliła i wyrzucił , złapał ją za brodę podniósł jej głowę i zapytał '' Spójrz na mnie, i powiedz co Ci kurwa jest ''. podąrzyła wzrokiem wkurzona za spadającą fajką." ej " szepnęła lekko spoglądając w jego oczy. na jej twarzy pojawił się przelotny uśmiech. " chcesz wiedzieć co mi jest ?! tak ? to prosze bardzo. kocham Cie kurwa gnoju ! nie ma sekundy żebym o tobie nie myślała, cześto można przyłapac mnie na usmiechaniu się samej do siebie, myślisz że zawsze tak miałam ? nie ! odkąd poczułam coś do Ciebie.." Przerwał jej delikatnie dotykając ustami jej ust , złapał ją za rękę i szepną '' Tak, ja ciebie też mała ''| starae z eej.malaa
|
|
 |
|
zasnęłam. zaczął mnie budzić. muskał moje usta. później łaskotał coraz bardziej.
nie wyrabiałam ze śmiechu. ciągle przytulaliśmy się. zaczęliśmy poznawać się.
złapał mnie za rękę, usiadł obok mnie, nie przerywając pocałunku, wypowiadał swoje imię.
przyszła kolej na wiek, uznałam, że powinien być cicho. nie chciałam od razu wiedzieć wszystkiego .
na samym początku, pokochałam jego tajemniczość. wplątał swoje palce, w moje włosy. i ciągle powtarzał, że przeznaczenie
nas przyciągnęło do siebie. / szloch
|
|
 |
|
' auć. ' - spadłam z ławki, złapałam się za bolącą kostkę. ' kocie, i widzisz co zrobiłaś? ' - spojrzał na mnie. ' wiesz, nie moja wina, że jesteś za wysoki. - wybuchnęłam płaczem. przytulił mnie, moje łzy kapały na jego bluzę, ciągle martwił się o mnie. uśmiechnęłam się. ' kochanie. dasz buziaka? ' - zrobiłam minę którą uwielbiał. ' Ty mi przypadkiem nie udajesz? ' - zapytał. wziął mnie za rękę, normalnie robiłam kroki, śmiałam się, skakałam, byłam strasznie szczęśliwa. ' zapomnij o tym kotku. ' - wy szeptałam mu do ucha. ' nie strasz mnie więcej kocie. ' - syknął. stanęłam na palcach, chciałam dostać się do jego ust, musiałam pokonać kilkanaście centymetrów przeszkody. / szloch
|
|
 |
|
Byłaś grzeczna ? - I to jeszcze jak. Mijałam go na ulicy i nawet go nie oplułam. | zaczynammiecnaciebiewyjebane .
|
|
 |
|
Chcę być drugą najważniejszą kobietą w twoim życiu, liczę się z twoją miłością do matki.
|
|
 |
|
Mówimy, że nie jesteśmy przesądni, jednak gdy trafi nam się pozytywny i właściwy do sytuacji napis na Tymbarku, uparcie wierzymy, że się spełni .♥
|
|
 |
|
Jestem jak papieros... 170 centymetrów owiniętego w białą bibułkę skóry człowieka. Ktoś zapalił mnie miłością, zaciągnął się kilka razy i zostawił wśród popiołu bym dogasła.
|
|
 |
|
szeroko pojęty mamtowdupizm.
|
|
 |
|
przyjaciele. jeden niewłaściwy ruch i boli Cię to bardziej, niż gdyby wszyscy wrogowie wspólnie wbili by ci nóż w serce.
|
|
 |
|
jeśli kogoś nie lubisz, to nawet sposób, w jaki trzyma łyżeczkę doprowadzi Cię do szału. Ale jeśli ktoś, kogo darzysz sympatią wywróci Ci na kolana cały talerz jedzenia, nawet nie zwrócisz na to uwagi.
|
|
 |
|
3 w nocy. słychać wibrację telefonu, znowu wkur.wiona, ktoś śmie mnie budzić o tej godzinie. klikam 'pokaż' i uśmiech od razu pojawia się na twarzy : ' nie obudziłem ? ;> '. oczywista odpowiedź - ' oczywiście, że nie ;* ' [ ? ] .
|
|
|
|