 |
|
w Warszawie na ulicy jeszcze forsa nie leży, na niej zarabiają tylko alfonsi, nie raperzy
|
|
 |
|
Ludzie z domów z betonu mają głodne oczy - pieprzę, chcę wreszcie przestać odczuwać niedosyt
|
|
 |
|
Mija mi czas, gubię ostrość, w domach z betonu wciąż gnije samotność
|
|
 |
|
Jak coś mam, to zwykle muszę to zepsuć i chyba boję się dawać szansę szczęściu. Wiesz już - podświadomie staram się to zniszczyć i wszyscy są dla mnie jak manekiny z dykty.
|
|
 |
|
"W domach z betonu nie ma ma wolnej miłości, wciąż pamiętam płaczące oczy Olci - pamiętam, chociaż były dla mnie rozmazane, bo patrząc na nie ja też płakałem"
|
|
 |
|
ile razy myślałem "czy warto?", wymiana zdań u nas? to jest hardcore, wyrzuciłem wtedy wszystko przez balkon, nigdy nie mów, że to wszystko przez alko.
|
|
 |
|
Zawsze chciałam więcej gwiazd niż jest na niebie
|
|
 |
|
wokół tylko mój bałagan
Jak zwykle zostawiłbym rozrzuconych tysiąc ubrań
A w pokoju echo powtarzałoby pełne złości "Kurwa!"
|
|
 |
|
I wiesz. Po raz kolejny pokazałeś mi jaki z Ciebie zimny drań. Rzucałeś na wiatr nic nie warte słowa, a ja jak głupia w nie wierzyłam. Ale teraz jest inaczej. Już nie mam motylków w brzuchu tak jak na początku gdy Cię widziałam. Już nie bije mi mocniej serce gdy o Tobie pomyślę. Kochałam Cię w chuj mocno, ale ten czas już minął. Po prostu zauważyłam, że nie warto i Ty mi w tym pomogłeś. Będę szczęśliwa, bo w przeciwieństwie do Ciebie mam serce i potrafię kochać. Dziękuję, bo pokazałeś mi, że to nie Ty. Powodzenia w życiu. Ja już nie chcę być jego częścią. Teraz jesteś po prostu kimś kogo znałam. Cześć.
|
|
 |
|
"Upadłeś? Wstań. Twarzy wykrzywia Ci grymas bólu? Nie pozwól, by cokolwiek było po Tobie widać i poddaj się bólowi. Zrozum go. Poczuj. Wytrzymaj.
Bo on Cię zahartuje. Jak nic innego na tej ziemi."
|
|
 |
|
Legalizować pedałów to najgorsza z opcji
Może jeszcze kurwa dacie cwelom prawo do adopcji?
|
|
 |
|
Nie umiem przyzwyczaić się do tego, że Cię nie ma. / Stostostopro .
|
|
|
|