 |
|
nienawidzę tego świata, za ten ból, który w nas tkwi ..
|
|
 |
|
Otwieram oczy , budzi mnie strach , dym z papierosów odmierza czas.
|
|
 |
|
Spotkam się z Bogiem na szklanki dnie, spojrzę mu w oczy spytam czy wie, jakby się poczuł gdybym to ja, zabrał mu wszystko, wszystko co mam
|
|
 |
|
Łatwiej po prostu odejść,nie? Prościej odpuścić, machnąć ręką, rzucić przez zęby, że to koniec. To zabawne, że prędzej wyrwiemy sami sobie serce niż pozwolimy na to, aby należało do kogoś innego. Boimy się miłości tak bardzo, że wolimy nie czuć nic. Tak jest łatwiej i bezpieczniej. Każdy ma limit jakiegoś cierpienia, mój został wyczerpany./esperer
|
|
 |
|
czas płynie, jednych łącząc, drugich dzieląc.
|
|
 |
|
Doskonale wiesz, że możesz przyjść do mnie kiedy tylko zechcesz. Bez zawahania otworzę Ci drzwi tym samym wpuszczając Cię do mojego świata. Zaparzę Ci Twoją ulubioną kawę, usiądziesz obok mnie tak blisko, że nasze ciała znów będą się stykały i poczujemy się jakby czas cofnął się specjalnie dla nas. Gdzieś w tle poleci nasza ulubiona piosenka, a ja będę słuchać wszystkich Twoich słów, które tak idealnie skomponują się z tamtą melodią. Wiesz, doskonale wiesz, że cały świat zostanie gdzieś w tyle, a w powietrzu poczujemy magię naszych uczuć. Będzie niebezpiecznie, bo znów pokocham Twoje oczy jak tego pierwszego razy gdy los połączył nasze drogi. Ale och, tak bardzo tego pragnę, więc nie bój się i chodź. Razem pokonamy wszystko, zapomnimy o złym, będziemy rozmawiać całą noc, albo i dwie. Będzie jak dawniej, bo ja ciągle jestem dla Ciebie i nieustannie czekam. Możesz przyjść, dla Ciebie wciąż tutaj jest miejsce. / napisana
|
|
 |
|
zmanipulowani obietnicami za życia, a Ci co odeszli, nie powrócili, jest cisza..
|
|
 |
|
przekraczam granice swojej wytrzymałości .
|
|
 |
|
nie raz myślałem o Nirvanie, jeden strzał....
|
|
 |
|
nie mam pojęcia co się stało ze mną, coś zamieniło światło w ciemność.
|
|
 |
|
Ciągle narzekasz .
Chciałbyś żeby było inaczej ,
ale nie robisz nic, by tak się stało .
Często coś Ci nie pasuje .
I codziennie pojawia się jakaś
drobnostka , która Ci przeszkadza .
Masz nadzieję , że czas coś zmieni i jutro będzie lepiej .
Ale każde następne jutro staje się irytujące .
Nic Ci nie wychodzi .
Ludzie się czepiają .
Stwarzasz kłótnie .
Wszystko się sypie .
Zaczynasz krzyczeć .
Wątpisz we wszystko .
|
|
 |
|
Wiesz co jest naszym problemem? Ty nie jesteś szczęśliwy z nią, ja nie jestem z nim. Wracamy myślami do tych wspólnych chwil, ale nikt nie powie tego głośno. Bawimy się w swoich teatrzykach, czasami nawet wierzymy, że może się udać, ale potem, puch, wracamy na start. Wiesz co nas dzieli? My sami./esperer
|
|
|
|