 |
|
- co z sylwestrem? - no u Anji. - aha. a kiedy? / ja&kumpela.
|
|
 |
|
a ja , będę siedziała dziś do późna sama w domu , bo mama umówiła się z jakimś typem . a ty , nie przyjdziesz , chociaż wiesz jak cholernie nie lubię siedziec sama późnymi wieczorami.
|
|
 |
|
nie jesteśmy sobie pisani. z nami jest tak jak z białą bluzką i czarnym stanikiem. nie pasujemy, nie przyciągamy się i nie ma takiej możliwości, że będziemy razem. przykre, ale prawdziwe. / malynoowa.
|
|
 |
|
mogłabym godzinami wymieniać, jaki jesteś słodki, miły, uczuciowy męski a zarazem wrażliwy. ale nie zrobię tego. wiesz dlaczego? otóż dla takich typów jak ty nie warto marnować sobie czasu. raz ta, raz następna i lecisz do przodu. a leć, tylko kurwa później nie wracaj i nie mów, że żałujesz. po co tracić siły, na to żeby wracać? / malynoowa.
|
|
 |
|
przyjaciółka? nazwałabyś tak osobę, która ma cię w dupie. nie interesuje się czy żyjesz, czy z tobą wszystko w porządku, mimo tego, że leżysz w szpitalu i wiesz, że zostało ci kilka tygodni życia. wtedy kiedy ta osoba, najbardziej jest ci potrzebna, jej nie ma przy tobie. no powiedz, dałabym komuś takie miano? bo ja nie. / malynoowa.
|
|
 |
|
napisałam do kumpla, żeby wpadł, bo siedzę sama w domu. był u mnie po pięciu minutach. zrobiliśmy sobie kisiel, zjedliśmy truskawkowe wafelki i nudziliśmy kiszki. po chwili zapytał, co u mnie. jak chłopak i przyjaciółka. wyszłam z pokoju. poszłam do łazienki i wzięłam mleczko do demakijażu. wróciłam i dałam mu opakowanie. na dole pisało: lipa. już wiesz co u mnie? tak, jest zajebiście strasznie. / malynoowa.
|
|
 |
|
mówiłeś, że się zainteresujesz. że będziesz zawsze, nawet gdybym miała ciebie dość, to będziesz, obiecywałeś. i co zrobiłeś? poznałeś, ją a ja poszłam w odstawkę. nic dziwnego, przecież wiedziałam, że tak będzie. / malynoowa.
|
|
 |
|
ta cała bitwa. uwierz nie skończy się, dopóki ciebie nie odzyskam, pamiętaj. / malynoowa.
|
|
 |
|
Wbijała się paznokciami w jego skórę, on mocno przytulał ją do siebie , czuła się idealnie w jego silnych ramionach, przegryzała z rozkoszy jego usta.. po jej ciele rozszedł się dreszcz, mimowolnie podnieciło go to bardziej i nic nie smakowało lepiej od jego ciała, i nic nie pachniało lepiej od niego i oboje pragnęli zatrzymać tą chwilę na zawsze.. zastąpić nią nawet całą wieczność.
|
|
 |
|
Uwielbiam tą Twoją szarą , ciepłą bluzę z kapturem. Gdzie mogę schować się cała i zaciągać się Twoimi perfumami.
|
|
 |
|
Kocham go. Kocham go tak bardzo jak nikogo na świecie. Wiem to takie przereklamowane, ale naprawdę jest dla mnie najważniejsza osobą na świecie. A wiesz co jest cudowne? Że on czuje to samo. Więc jakbyś mogła ,nie próbuj tego spieprzyć śliniąc się do niego jak pies na widok kiełbasy.
|
|
 |
|
Uwielbiam gdy patrzymy się w nasze oczy i nagle pojawia się ten uśmiech , który pokochałam od razu.
|
|
|
|