 |
|
Wynoś się. Spakuj swoje wszystkie rzeczy, zatrzaśnij za sobą drzwi i wyjdź. Nie chcę Cię już w swoim otoczeniu, głowie, sercu, podświadomości-po prostu zniknij. Pragnę budzić się po wschodzie słońca z wymalowanym uśmiechem na twarzy. Bez złości, rozczarowania, złego humoru. Chcę po prostu być tak bezwarunkowo szczęśliwa. Nie chce rozpamiętywać więcej i przywoływać tych okropnych, złych wspomnień. Wystarczająco namieszałeś w moim życiu. Wystarczy już tych przepłakanych nocy, tabletek nasennych-bym mogła choć na chwile zapomnieć o całym tym syfie, który wkradł się do mojego życia. Naprawdę, kurwa, dość już tych niechcianych przykrych słów i wbijania sobie sztyletów w serce. Kiedy w końcu po raz tysięczny pojawiasz się w moim życiu, gdy wszystko zaczyna się układać, znowu wszystko rujnujesz i sprowadzasz do parteru. Żalu, wyjdź, zniknij, ulotnij się./shoocky
|
|
 |
|
I ciągle to samo. Chcę zmienić wszystko, nie robiąc zupełnie nic. Na szczyt nie ma windy, są jedynie schody. Zamiast iść po tych schodach w pocie czoła z wiarą i pewnością siebie, ja siedzę na dupie od lat i tylko patrze z zazdrością na tych którzy są na szczycie. Oni mogą mi jedynie pomachać i patrzą na piękne widoki, a ja jestem na dole, sama, pomyłka nie jestem sama, razem ze mną są moje kompleksy, błędy, poczucie winy, smutek, nałogi i złe wspomnienia. To co teraz pisze mnie motywuję, życie takie jest raz masz siłę zmienić wszystko, a za drugim razem jedyne na co masz ochotę to usiąść z pizzą i zapalić papierosa. Bądźmy silni w naszych słabościach !
|
|
 |
|
Dzień dobry mężczyzno, potocznie zwany ojcem. Chciałabym się z Tobą czymś podzielić. Jestem cholernie szczęśliwą mamą, i stało się to, czego przez całe życie się obawiałam! Darzę swoje dziecko najsilniejszą miłością, którą Bóg powinien obdarować nas wszystkich, Ciebie chyba jednak pominiemy, mówiąc "wszystkich". Wiesz.. Przez całe swoje życie obawiałam się właśnie tego, że jest we mnie cząstka Ciebie-Dzięki Bogu! Nie mamy ze sobą zupełnie nic wspólnego, poza moim dowodem osobistym, bo jedynie tam figurujesz./shoocky
|
|
 |
|
Byłeś, jesteś i będziesz najbardziej bolesną, zarówno jak i najpiękniejszą lekcją w moim życiu. Nauczyłeś mnie bezgranicznie kochać, nienawidzić i przebaczać, za co będę Ci do końca życia wdzięczna. Okej, stop. Może tak do końca nie jestem Ci wdzięczna za tą nienawiść, którą we mnie wpoiłeś. Chcę po prostu, żebyś wiedział.. Pamiętam. I nawet gdybym tak cholernie bardzo chciała, co zresztą nie raz próbowałam-nie zapomnę./shoocky
|
|
 |
|
"Znajomość, która rozpoczęła się wspólnym śmiechem, musi być udana."
Stephen King "Ręka mistrza"
|
|
 |
|
Ale kocham Cię, kocham. Wciąż Cię Kurwa kocham i nie znam innych słów, to jest zbyt trudne...
|
|
 |
|
Oddałabym diabłu pieniądze
Gdyby cieszyły go bardziej niż żal
Gdyby wrócił ten spokój, że mogę
Przytulić Cię jeszcze raz
|
|
 |
|
Miesiąc, miesiąc bólu, łez i smutku. Miesiąc temu o tej porze gnaliśmy do Polski, wierząc w to, że to jakiś cholerny, pierdolony żart. Niestety to była prawda, prawda która uderzyła jak grom z jasnego nieba. Dalej w to ciężko uwierzyć, patrząc na Twoje czarno białe zdjęcie, zdjęcie, które przez cały pogrzeb stało przy Twojej trumnie. Tęsknię okrutnie, ale wierzę w to, że kiedyś spotkamy się po drugiej stronie.
|
|
 |
|
Zbieram drużynę, ja kontra świat.
|
|
 |
|
Wciaż gdzieś w głębi siebie,gdzieś w środku mam poczucie ze znowu skończy się tak samo. Boje się tak bardzo Cię stracić,ze juz powoli tracę trzeźwe myślenie. Tak bardzo Cie pragnę ze chwilami boje ze cie stracę. Tak łatwo jest stracić wszystko,tak łatwo jest zepsuć wszystko od tak. Dziś znów mam smutne myśli i tak cholernie się boje,ze znów skończy się źle.
|
|
 |
|
"Wreszcie zrozumiałem, co to znaczy ból. Ból to wcale nie znaczy dostać lanie, aż się mdleje. Ani nie znaczy rozciąć sobie stopę odłamkiem szkła tak, że lekarz musi ją zszywać. Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce i zdaje się nam, że zaraz przez to umrzemy, i na dodatek nie możemy nikomu zdradzić naszego sekretu. Ból sprawia, że nie chce nam się ruszać ani ręką, ani nogą ani nawet przekręcić głowy na poduszczę."
— José Mauro de Vasconcelos, Moje drzewko pomarańczowe
|
|
 |
|
Jedyne co Nas łączy, to serce. Nie umiem znieść myśli, że Ciebie zabraknie. Chciałabym to skończyć, nauczyć się żyć bez Ciebie, ale Kurwa nie umiem. Jesteś moim cholernym narkotykiem, moją cholerną odmianą heroiny. Twoje oczy, dłonie, usta. Pokazałeś mi najgorsze zakamarki swojej duszy i przeszłości, przyznałeś się do rzeczy, po których powinnam Cię skreślić, a ja tylko otarłam Ci łzy. Kiedyś założę rodzinę, ułoże sobie życie bez Ciebie, ale zawsze pozostaniesz w moim sercu jako ten , który pchnął mnie dalej i pozwolił zapomnieć o całym tym cholernym świecie. Na świecie są miliardy ludzi, a Ty wybrałeś właśnie mnie. Zburzyłeś tym cały mój poukładane świat, ale nigdy nie będziesz wyborem, którego będę żałowała. Wierzę w to, że jest cień nadziei, że to się nigdy nie skończy, chociaż wiem, że to malutka iskierka, to w wierze w nią jak w nic innego. Wierzę w Nas, że to przetrwa, chociaż inni pukają się w głowę. W sumie mają rację.Ale tęsknota i miłość jest silniejsze niż rozsądek.
|
|
|
|