 |
|
kiepski żart, co? nie naprawi tego fart, o
|
|
 |
|
w tym wszystkim ja i ty, przyznasz, że to duże różnice, wtedy alkohol był w mojej krwi często i mocny jak śliwowica
|
|
 |
|
siedzimy w jakiejś Trattorii, ty kawę przez zęby sączysz i zdaję sobie sprawę, że już od bardzo dawna nic nas nie łączy
|
|
 |
|
Dzień 348. Odpuszczasz ? Odpuszczam. Pozwalam sobie przestać. Wyłączam telefony - swój i służbowy, zamykam laptop i drzwi od pokoju. Gaszę światło, szczelnie zasuwam zasłony. Kładę się o normalnej porze na swoim łóżku, wgryzam zęby w poduszkę i ryczę... A raczej ryczałabym - gdybym jeszcze pamiętała jak. Pamiętam czasy gdy przybiegali wszyscy bo jestem niezniszczalna, nie do zdarcia, Przepraszam, ale dzisiaj już nikomu nie pomogę, Dzisiaj sama uderzyłam głową w metalową barierkę - diagnoza lekkie wstrząśnienie mózgu L$ i co dalej... a no nic do pracy jutro. Bo nie ma nikogo kto zrobiłby mi jutro herbaty, poszedł do apteki. Zawsze to ja byłam tą zaradną, biegającą po pomoc, z pomocą, waleczną, walczącą do końca, przegrałam nie raz, ale nigdy się nie poddałam. W moim słowniku "pauza, pas, stop" nie istniały do dzisiaj, Dzisiaj chcę aby to ktoś walczył o mnie. Powiedział: Nie, kurwa, nie pozwalam, kocham, zależy mi, nie odpuszczę...
|
|
 |
|
Powiedz mu, że on zawsze będzie miał w moim sercu miejsce, z którego nikt go nigdy nie usunął i nikt go nie zastąpi. Przekaż mu proszę, że przy nikimi nie czułam się tak szczęśliwa jak przy nim, że było warto - wszystko tamto. Powiedz jeszcze, że pragnę jego szczęścia i nie życzę mu żle, że go kocham z całego serca i nigdy o nim nie zapomnę, nawet wtedy, gdy przy ołtarzu stanę z innym, gdy innego dziecko będę miała na rękach. Będę pamiętać i zawsze modlić się o szczęście dla niego, przekaż mu to. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Wszędzie tam, gdzie a Cie nie ma, jest mi Ciebie za dużo.
|
|
 |
|
Mała, dlaczego ty płaczesz? Przecież to on jest tutaj przegrany. Miał kogoś, kto życie by za niego oddał. I on to życie stracił.
|
|
 |
|
Mała, jeżeli nie jesteś dla niego całym światem, spełnieniem marzeń i największym pragnieniem, to nie jesteś dla niego niczym wartym twojego życia. Wstań więc i odejdź.
|
|
 |
|
Malutka, błagam cię, nie poddawaj się! Wiem, że życie robi ci teraz operację na otwartym sercu i nie masz już nawet siły na kolejny oddech. Wiem, że jedyne o czym w tej chwili marzysz, to żeby ktoś to życie wyłączył. Obiecuję ci jednak, że to minie. Znam cię i wiem, że dasz radę. Jeden oddech. Jedna minuta. Jeden dzień.
|
|
 |
|
Mała, to nie ma znaczenia, co mówi cały świat, jeżeli ty znów masz w oczach blask, usta nie przestają się uśmiechać a serce wciąż śpiewa.
|
|
 |
|
Wmawiam sobie, że to był tylko zły sen, i oddycham. Oddycham po to, żeby się upewnić, że jeszcze żyję, ponieważ to wcale nie wygląda na życie.
|
|
 |
|
"Tak ciężko było się odezwać. Powiedzieć, że niebo jakieś bledsze, cukier już nie słodki".
|
|
|
|