 |
|
Poczuła zimne dłonie na ramionach. Zamknęła oczy, wstrzymała oddech. Zimne dłonie były jego znakiem rozpoznawczym. Pamiętała je dokładnie, jak zresztą wszystko, co należało do niego. - Wszystko ok mała? - przyjaciółka potrząsnęła moimi ramionami. To tylko ona. Tylko ona. Przecież nie on. Zapomnij.
|
|
 |
|
Tak po prostu chcę być z tobą wszędzie, czy to aż takie dziwne? / ?
|
|
 |
|
Jak długo byś pamiętał moją rękę w twoich dłoniach? Czy byłam dla ciebie kimś więcej niż w opowieściach "ona"? / inspir. Onar
|
|
 |
|
Dziękuję, że się nie zmieniłeś.
|
|
 |
|
Jego głos, jego logika, jego miłość, jego obsesja, jego muzyka, jego świat, on. Nie umiem się uwolnić. Nie chcę.
|
|
 |
|
Biję się z myślami. Coś czuję, że mogą wygrać.
|
|
 |
|
Chcę tylko usłyszeć twój głos.
|
|
 |
|
Przeczesała włosy palcami, w świetle błysnęły czerwone paznokcie. Westchnęła. Miała nadzieję, że wypad nad jezioro choć trochę zneutralizuje ból głowy. Było zdecydowanie za ciepło. A jednak, ciepła brakowało. Czuła ten brak codziennie, z każdym oddechem, z każdym biciem serca. Brakowało tego poczucia przynależności, łaskotania w brzuchu i odrobiny tęsknoty, która jednak regularnie byłaby zaspokajana. Brakowało miłości. I może... jego?
|
|
 |
|
Bywały popołudnia, podczas których zatrzymywałam się na złocistej polanie, rozkładałam szeroko ręce i zaczynałam się kręcić, wirować, aż świat zamazywał się i upojona lądowałam na dywanie z koniczyny, oddychając ciężko, czując na sobie jego wzrok. W mojej wyobraźni był blisko. / Pirjo Lehtinen
|
|
 |
|
- Zobaczysz, ja skończę w psychiatryku. - Może położą nas na tej samej sali? /D.
|
|
 |
|
Podpalmy słońcem te wszystkie emocje, utopmy w jeziorze żal i zwątpienie. Zrzućmy z siebie strach razem z ciuchami. Oszalejmy.
|
|
 |
|
Niewybaczalne szepty pomiędzy poduszką a kołdrą. Skropione słoną wodą. Zbyt smutne, by mogły wyjść na jaw. Zbyt ciche, by mogły być usłyszane.
|
|
|
|