 |
|
że mnie ciągle przedrzeźniasz, naśladujesz i śmiejesz się ze mnie jak się przez to wkurzam. że specjalnie mi mówisz o jakichś dziewczynach żeby mnie zdenerwować, że tak łatwo wytrącić Cię z równowagi i krzyczysz na mnie a jakieś przestraszone baby się na Ciebie patrzą jak na szaleńca, i jak się złościsz i odwracasz głowę i ukradkiem na mnie zerkasz i widzisz, że się uśmiecham i to odwzajemniasz, że trzymasz mnie za rękę w kinie jak zabierzesz mnie na horror, że podglądasz jak jem, i dziwisz się, że się wstydzę. że wiecznie ciągle próbujesz odpalić mi fajkę i Ci się nie udaje, bo mówię, że nie jestem Twoją 'dziwką', i jak mnie przytulasz od tyłu i jak się obrażam na chwilę a Ty mówisz że i tak do Ciebie przyjdę i kocham tą Twoją pewność w tym, że Cie kocham. masz to wiedzieć, zawsze. i mimo, że jesteśmy młodzi to boże... czuję, że jesteś facetem mojego życia :*
|
|
 |
|
"sylwester...gonili Ciebie, a nie mnie.byłem tak naćpany, że złapaliby mnie jak katar,kaszel, AIDS (..) to mnie nie dotknęło - otarłem się. (..) i jedyne gdzie uciekłem, to uciekłem w wódkę."
|
|
 |
|
Chciałam być w tym miejscu, w którym jestem obecnie. Rok do przodu, cel wyznaczony na najbliższe dwa lata, trochę się bawię, odróżniłam przyjaciół od znajomych, pewność siebie momentami góruje. Patrzę na ten okropny świat obiektywniej, nie marzę o każdym chłopaku, który mi się spodoba, wyrosłam z tego. Nauczyłam się być silną. Nikt nie jest w stanie mnie zniszczyć. Nikt kurwa.
|
|
 |
|
przeczytaj królową żurawin
|
|
 |
|
Straciłam jakąkolwiek wiarę w ludzi.
|
|
 |
|
Już nie pragnę jakiegoś księcia z bajki, który przybędzie pod mój dom na białym koniu. Jego rodzice nie muszą mieć wybudowanej chaty z basenem na obrzeżach miasta i też nie muszą mieć na koncie milionów. Nie musi być ideałem. Niech będzie normalnym chłopakiem, który ma poukładane w głowie, chce coś osiągnąć i by mnie kochał taką, jaką jestem, nic więcej nie oczekuję.
|
|
 |
|
Widziałam to, jak wciąż bardzo ją kocha. Niestety to ja tam niepotrzebnie zostałam wciągnięta przez niego, dodatkowo to też ja zostałam skrzywdzona. Nie mogę zrozumieć, dlaczego tak się stało. Jestem po prostu na chwilę, by mną się zabawić i zostawić, bo przecież jestem szmatą, prawda?
|
|
 |
|
"i kurwa gdybym wiedział, ze ta chwila jest ostatnia - stanąłbym przed nim, za nim i trzymał, by złapał oddech.. czemu dałeś mu odejść?!"
|
|
 |
|
oprócz uczuć, dawaliśmy sobie oboje tak wiele krzyku. oprócz wspólnie spędzonnych chwil, mieliśmy dużo tych, podczas których nie mogliśmy znieść widoku swojej osoby. oprócz rozmów, były tygodnie milczenia. oprócz miłości, było cierpienie i łzy. oprócz Nas były wraki ludzi - zniszczonych rzekomą piękną miłością. || kissmyshoes
|
|
 |
|
"czym sobie na to zasłużyłam?"-wydarłam się,łapiąc Go za szmaty i próbując zmusić do mówienia. odepchnął mnie,wkurwiony. "odpierdol się"-wybełkotał. był na tyle pijany, że ledwie gadał. "mów do cholery. co ja Ci takiego zrobiłam?"-krzyczałam,przez łzy. "co mi kurwa zrobiłaś? byłaś przy mnie, i pozwoiłaś żebym się w Tobie zakochał, i mnie kurwa tym zabiłaś" - wydarł się na pół bloku,prawie wypluwając gardło. patrzyłam na Niego z przerażeniem. oboje milczeliśmy. "zabiła mnie Twoja miłość,tak bardzo mnie zabiła.."-powiedział cicho,udając się w kierunku drzwi. "kocham Cię Żaklina, i to jest tak silne, że mnie zabija"- dodał,zamykając za sobą drzwi. osunęłam się na podłogę, nie mogąc powstrzymać łez. ryczałam,zagryzając pięści,żeby tylko nie krzyczeć z bólu, żeby tylko nie pokazać, że On też mnie zabił, kochając mnie tak mocno... || kissmyshoes
|
|
 |
|
nie zawsze byłam w porządku. nie było dnia, żebyś nie słyszała z moich ust przekleństw, skierowanych w Twoją stronę. nie należałam do grupy ludzi z którymi uwielbiałaś spędzać czas. wiele razy rzucałyśmy się sobie do gardeł. było wiele złych chwil, i mnóstwo przykrych momentów - ale jedno jest pewne - nigdy Cię nie zawiodłam, i zawsze, z głową podniesioną ku górze, stawałam po Twojej stronie. zawsze miałaś mnie za sobą, i wystarczyło tylko jedno słowo - a szłam za Tobą w ogień,bez zbędnych pytań. zawsze byłam, i będę - choćbyśmy nie wiem jak bardzo było poróżnione, i jak bardzo obrażone na siebie. jesteśmy jednością, mam tylko Ciebie, i będę przy Tobie zawsze - nie dlatego, że to mój obowiązek - tylko dlatego, że Cię kocham, najbardziej na świecie. || kissmyshoes
|
|
|
|