 |
|
Widzę ją, jakby nic się nie zmieniło, Uśmiech na jej twarzy ciągle daje mi miłość Nienawidzę siebie za te wszystkie przykre chwile, Za te wszystkie przykre słowa, za to że nie doceniłem, Ile znaczę dla niej, ile ona znaczy dla mnie...
|
|
 |
|
strach przed utratą kogoś szczerą miłość rodzi, kochaj ją gdy jest przy Tobie i kiedy odchodzi.
|
|
 |
|
przysięgaliśmy się zestarzeć razem, kochać na zawsze, nawet, gdy nas w trumnie zjedzą robaki. myślałem, że bez ciebie umrę, i chyba umarłem, a teraz tylko udaję element scenografii
|
|
 |
|
nie patrz się na mnie, jeśli oczy masz puste, nie zobaczę w nich uczuć, ale przejrzę, jak w lustrze
|
|
 |
|
Nie umrę jeszcze, poczekam, poczekamy razem; my umiemy przecież pięknie czekać, na życie, na śmierć, na cokolwiek...
|
|
 |
|
Nie wiem co kocham bardziej
ciebie czy tęsknotę za tobą.
|
|
 |
|
A jednak potrzeba mi twoich słów i trzeba twojej pamięci. Pamiętaj o mnie, dobrze ? Może będę się mniej bała, może będę usypiała spokojniej.
|
|
 |
|
Ta śmierć, przyjacielu, dotknęła mnie bardziej, niż wszystkie, które przeżyłam dotąd. Ta śmierć dotyczyła mnie bardziej. To ciało, tak mi znajome, że nieledwie zdawało się być kawałkiem mojego ciała, ma przysypać teraz ziemia. Jego głęboko osadzone oczy, jego wiarę w życie, jego miłość.
|
|
 |
|
Bo słowami można ranić, do możliwości granic.
|
|
 |
|
Pożycz serce, moje wciąż bije, ale to kamień.
|
|
 |
|
Od tej pory wszystko było wspólne: oddechy, czas, powietrze, ciało.
|
|
 |
|
Miłość po prostu jest. Bez definicji. Kochaj i nie żądaj zbyt wiele.
|
|
|
|