głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika eeejziom

czas nie goi ran tylko pozwala nam zapomnieć o bólu. z dnia nadzień rany mniej krwawią  wspomnienia blakną. jednak odtworzenie tych najmniej przyjemnych jest znacznie łatwiejsze od tych najpiękniejszych. bowiem ludzka psychika zakodowuje bardziej zło względem samych siebie  niż ulotne szczęście.

lalkabezuczuc dodano: 7 grudnia 2010

czas nie goi ran tylko pozwala nam zapomnieć o bólu. z dnia nadzień rany mniej krwawią, wspomnienia blakną. jednak odtworzenie tych najmniej przyjemnych jest znacznie łatwiejsze od tych najpiękniejszych. bowiem ludzka psychika zakodowuje bardziej zło względem samych siebie, niż ulotne szczęście.
Autor cytatu: abstracion

są takie elementy naszego serca  które umierają bezpowrotnie. którym nawet respiracja nie pomoże  a zmartwychwstanie jest niemożliwością.

lalkabezuczuc dodano: 7 grudnia 2010

są takie elementy naszego serca, które umierają bezpowrotnie. którym nawet respiracja nie pomoże, a zmartwychwstanie jest niemożliwością.
Autor cytatu: abstracion

byłam jego małą dziewczynką. z nosem  upapranym w czekoladzie. w za dużych butach. tą  którą uwielbiał nosić na barana i troskliwie przytulał  kiedy potknęła się o sznurówki swoich trampek.  jednak każda dziewczynka dorasta. staje się kobietą. tą pewną siebie. radzącą sobie z najmniejszymi problemami. tą  która potrafi samodzielnie wytrzeć sobie wąsy z kakao. jednak w życiu każdej z nas przychodzi moment  kiedy mamy ochotę znów poczuć się beztrosko. mamy ochotę  aby naszym największym problemem było to  że nasz ulubiony miś jest w praniu. niestety chwile dzieciństwa  uciekają bezpowrotnie.

lalkabezuczuc dodano: 7 grudnia 2010

byłam jego małą dziewczynką. z nosem, upapranym w czekoladzie. w za dużych butach. tą, którą uwielbiał nosić na barana i troskliwie przytulał, kiedy potknęła się o sznurówki swoich trampek. jednak każda dziewczynka dorasta. staje się kobietą. tą pewną siebie. radzącą sobie z najmniejszymi problemami. tą, która potrafi samodzielnie wytrzeć sobie wąsy z kakao. jednak w życiu każdej z nas przychodzi moment, kiedy mamy ochotę znów poczuć się beztrosko. mamy ochotę, aby naszym największym problemem było to, że nasz ulubiony miś jest w praniu. niestety chwile dzieciństwa, uciekają bezpowrotnie.
Autor cytatu: abstracion

pariskaa     Kiedyś ci opowiem  jak puste były wieczory bez ciebie  gdy za towarzystwo robiła muzyka  kawa  koc i twoje zdjęcie.

lalkabezuczuc dodano: 7 grudnia 2010

pariskaa / Kiedyś ci opowiem, jak puste były wieczory bez ciebie, gdy za towarzystwo robiła muzyka, kawa, koc i twoje zdjęcie.

qtryq     Od losu pstryczek w nos  od życzliwych rada:  Będzie dobrze    weź spierdalaj... weź idź z naiwnym pogadaj

lalkabezuczuc dodano: 7 grudnia 2010

qtryq / Od losu pstryczek w nos, od życzliwych rada: "Będzie dobrze" - weź spierdalaj... weź idź z naiwnym pogadaj

wiool3     Nie słuchałam rad   choć robiło się chłodniej   Wtedy szybko płyną czas   teraz płynie wolniej..

lalkabezuczuc dodano: 7 grudnia 2010

wiool3 / Nie słuchałam rad , choć robiło się chłodniej , Wtedy szybko płyną czas , teraz płynie wolniej..

never give up     W takich sytuacjach zdajemy sobie sprawę  że trzeba powiedzieć:  Nie  nie będziesz mnie tak traktował. bo ja sobie na to nie pozwolę . Mimo iż serce pęka..

lalkabezuczuc dodano: 6 grudnia 2010

never_give_up / W takich sytuacjach zdajemy sobie sprawę, że trzeba powiedzieć: "Nie, nie będziesz mnie tak traktował. bo ja sobie na to nie pozwolę". Mimo iż serce pęka..

Nie mogła zapomnieć tamtego dnia. Jebanych świąt w gronie rodziny  kiedy to siedziała wciśnięta w fotel  gniotąc odświętne ubrania. Jej życzenia brzmiały: Wszystkiego najlepszego. Mówiła to z takim entuzjazmem  że wszystkim rzedła mina. Pasterka? Dwie godziny stania w milczeniu ze łzami w oczach. Otwieranie prezentów? Sztuczny uśmiech  który nie wychodził. 3 godziny po północy   leżenie w łóżku z telefonem pod głową  z nadzieją  że może wyśle życzenia. I kurwa  pomyśleć  że w tym roku będzie tak samo!

tymbaarkowa dodano: 6 grudnia 2010

Nie mogła zapomnieć tamtego dnia. Jebanych świąt w gronie rodziny, kiedy to siedziała wciśnięta w fotel, gniotąc odświętne ubrania. Jej życzenia brzmiały: Wszystkiego najlepszego. Mówiła to z takim entuzjazmem, że wszystkim rzedła mina. Pasterka? Dwie godziny stania w milczeniu ze łzami w oczach. Otwieranie prezentów? Sztuczny uśmiech, który nie wychodził. 3 godziny po północy - leżenie w łóżku z telefonem pod głową, z nadzieją, że może wyśle życzenia. I kurwa, pomyśleć, że w tym roku będzie tak samo!

Wcisnęła dzwonek do jego drzwi. Nie czekała nawet 4 sekund. Stał w drzwiach z bułką w dłoni i kawałkiem w ustach. Spojrzał zdziwiony. 'Nie radzę sobie.' Powiedziała cicho. Podniosła odważnie głowę patrząc mu w oczy. 'Zastanawiam się  dlaczego to nie ja pomagam Ci z polskiego  dlaczego nie robię Ci projektów na angielski  dlaczego nie witam się z Tobą pocałunkiem  tylko suchym 'cześć'  dlaczego  gdy ktoś wypowiada Twoje imię  to ja natychmiast blednę  dlaczego gdy siostra pyta mnie  czy Cię nadal kocham  to ja otwieram usta  by powiedzieć 'nie'  a wychodzi mi 'cholernie mocno.'  dlaczego stoję tu  jak idiotka  z wariującym sercem w klatce piersiowej.' Przełknął bułkę. 'Wejdź.' Powiedział cicho. 'Nie.' Powiedziała  spuszczając głowę. Położył swoją bułkę na stoliku  a sam wyszedł przed dom. Odgarnął włosy z jej twarzy i starł łzy  które płynęły po policzkach. 'Ciszę się  ze jesteś.' Szepnął. Stanęła na palcach  by złożyć pocałunek na jego ustach.

tymbaarkowa dodano: 6 grudnia 2010

Wcisnęła dzwonek do jego drzwi. Nie czekała nawet 4 sekund. Stał w drzwiach z bułką w dłoni i kawałkiem w ustach. Spojrzał zdziwiony. 'Nie radzę sobie.' Powiedziała cicho. Podniosła odważnie głowę patrząc mu w oczy. 'Zastanawiam się, dlaczego to nie ja pomagam Ci z polskiego, dlaczego nie robię Ci projektów na angielski, dlaczego nie witam się z Tobą pocałunkiem, tylko suchym 'cześć', dlaczego, gdy ktoś wypowiada Twoje imię, to ja natychmiast blednę, dlaczego gdy siostra pyta mnie, czy Cię nadal kocham, to ja otwieram usta, by powiedzieć 'nie', a wychodzi mi 'cholernie mocno.', dlaczego stoję tu, jak idiotka, z wariującym sercem w klatce piersiowej.' Przełknął bułkę. 'Wejdź.' Powiedział cicho. 'Nie.' Powiedziała, spuszczając głowę. Położył swoją bułkę na stoliku, a sam wyszedł przed dom. Odgarnął włosy z jej twarzy i starł łzy, które płynęły po policzkach. 'Ciszę się, ze jesteś.' Szepnął. Stanęła na palcach, by złożyć pocałunek na jego ustach.

  a co ty chcesz od Mikołaja ?   w sumie to nic specjalnego  tylko Jego.

tymbaarkowa dodano: 6 grudnia 2010

- a co ty chcesz od Mikołaja ? - w sumie to nic specjalnego, tylko Jego.

Mikołaju. Kiedyś ktoś mi powiedział  że masz układy z Amorem. Podobnież się kolegujecie  a może nawet przyjaźnicie. A ja bardzo chcę  żeby ten skrzydlaty stworek zafundował takiemu jednemu dawkę miłości. Czybyś był tak miły i z nim porozmawiał. Byłabym wdzięczna.

tymbaarkowa dodano: 6 grudnia 2010

Mikołaju. Kiedyś ktoś mi powiedział, że masz układy z Amorem. Podobnież się kolegujecie, a może nawet przyjaźnicie. A ja bardzo chcę, żeby ten skrzydlaty stworek zafundował takiemu jednemu dawkę miłości. Czybyś był tak miły i z nim porozmawiał. Byłabym wdzięczna.

i dziś poczułam że doszłam do poziomu ekstremalnego w kochaniu ciebie...

tymbaarkowa dodano: 6 grudnia 2010

i dziś poczułam że doszłam do poziomu ekstremalnego w kochaniu ciebie...

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć