 |
|
dobrze jest wiedzieć , że gdzieś tam pośród różnych przyziemnych spraw, pośród smutków, szczęścia , płaczu, krzyku, rozmów - jesteś Ty. dobrze jest czuć Twoją obecność. / veriolla
|
|
 |
|
xzesty /
"są sprawy z ,którymi jesteś sam nawet jeśli chcą Ci pomoc"
|
|
 |
|
A ona, zamiast pozwolić mu zapomnieć, wyglądała pięknie jak jeszcze nigdy. Wstała godzinę wcześniej, by zrelaksować się pod gorącym prysznicem, zrobić idealny makijaż i delikatne loki. Ubrała luźną tunikę, dłuższy sweter i dziurawe leginsy. Żując gumę, minęła go na korytarzu. Z jej ust padło tylko krótkie powitanie, kompletnie wyzute z uczuć. Poszła dalej i pogłośniła "Jestem bogiem" Paktofoniki, które leciało w słuchawkach. /hasacz1
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jaką miałam ochotę to wszystko rzucić, odjechać stamtąd, uciec, nie widzieć go już więcej.
|
|
 |
|
"Część naszego życia polega na poszukiwaniu tej jednej osoby, która zrozumie naszą historię. Często okazuje się, że wybraliśmy niewłaściwie. Człowiek, o którym sądziliśmy, że rozumie nas najlepiej, odnosi się do nas później ze współczuciem, obojętnością albo wręcz antypatią. Z kolei ludzie, których obchodzimy, dzielą się na dwie grupy: tych, którzy nas rozumieją i tych, którzy wybaczają nam najgorsze grzechy. Rzadko zdarza się trafić na kogoś, kto ma obie te cechy naraz." Jonathan Carroll . ♥
|
|
 |
|
"Musisz być silna. Zagryzaj wargi. Zaciskaj pięści. Tłum krzyk, kładąc na głowę poduszkę. Rzucaj doniczkami z okna na przechodniów, żeby odreagować. Ale nie płacz. Nigdy nie wolno Ci uronić łzy. Nie wolno Ci pokazać słabości. "
|
|
 |
|
.`Nie musiała rozumieć sensu życia, wystarczyło spotkać Kogoś, kto go zna. A potem zasnąć w Jego ramionach jak dziecko, które wie, że ktoś silniejszy od niego chroni je przed wszelkim złem i niebezpieczeństwami. / czyjeś?
|
|
 |
|
Potem, przez następne miesiące, wydawało mi się, że żyje za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami. Ze snami było jakoś łatwiej...
|
|
 |
|
nie proszę, dzięki jego buziakom jestem w stanie wytrwać w szkole kolejny dzień wśród intryg, kłamstw, fałszu, sztuczności, zdrad, cierpienia, ale także wśród ludzi których kocham i lubię. ile jest prawdy w plotkach chodzących o mnie? czy jestem taka nieczuła mająca wyjebane na wszystkich ? chyba nie, po prostu dzięki tym sześciu osobom jestem w stanie nie pokazywać po sobie, że mi smutno. dzięki nim wiem, że muszę być twarda. miniony rok zamknęłam. mam przed sobą nową pustą kartkę i ludzi, którzy są sprawdzeni i pewni. mam nadzieję że 2011 będzie dla nas lepszy. CZ2'
|
|
 |
|
życie ze mną nigdy nie było proste. a już na pewno nie w minionym roku. wielu ludzi mnie zostawiło, ludzi którzy znaczyli dla mnie naprawdę wiele. zostało mi jednak kilka naprawdę niesamowitych osób. siostra - która wyczuwa mój nastrój nawet przez dzielące nas kilometry i od której w jednym z gorszych dni dostałam tego kochanego smsa z którą nawet oglądanie wieczorem tv jest grejt. N. - z którą wiele mnie łączy. przeżycia, cierpienia, świadomość, że razem wygrałyśmy małą bitwę w naszym życiu i że mogę się do niej przytulić kiedy tego potrzebuję. blondyn - człowiek który słucha mnie jak 'jaśniepani' spełnia moje prośby i kiedy widzi, że oczy zachodzą mi łzami zaczyna mnie rozbawiać. ziomuś - niezwykle wierny kumpel z kapturem na głowie. zawsze wiem, że z nim jestem bezpieczna i nie da mnie skrzywdzić. najlepszy - ten, który jest dla mnie jak brat. przed którym nie mam żadnej tajemnicy i który jest przy mnie zawsze. i On. ten którego kocham. który staje w mojej obronie mimo że o to CZ1
|
|
 |
|
rozumiem ją. żal, złość, smutek, rozczarowanie- rozumiem. odeszła więc nawet jej nie zatrzymywałam, to jej wybór. oddalała się ode mnie dużo wcześniej. i może mogłabym wyjawić jej prawdę. napisać swoją wersję i nacisnąć enter. tylko, że ktoś wszystko by zakwestionował, pewnie znów doprowadziłabym do kłótni, rozdarłabym jeszcze świeże rany w sobie i w niej. nie chcę znowu przeżywać tamtego spotkania. może lepiej, żeby mnie nienawidziła. zostały mi niesamowite wspomnienia po tej, kiedyś najważniejszej. nasze zdjęcia, rozmowy.. pomogła odnaleźć mi moje prawdziwe 'ja' i uwierzyć w siebie. teraz jedyne co mogę dla niej zrobić to usunąć się w cień. tak jak chciała zostać na 'cześć', bolesną prawdę zachować dla siebie i żyć dalej z kwaśnym uśmiechem mijając ludzi, którzy nas rozdzielili. dobrze, że w tym wszystkim nie jestem sama. że z nią nie odeszli wszyscy. że dla kogoś jeszcze coś znaczę.
|
|
 |
|
'Jeśli zwątpisz choć raz, to choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę powrotów nie będzie ...'
|
|
|
|