 |
|
czasami jest lepiej, gdy osoba na której nam zależy nie jest w pobliżu, wtedy jakoś lepiej się cierpi.
|
|
 |
|
Czy tak naprawdę pięknie jest,że nie mogłoby być spoko bardziej?
|
|
 |
|
brakuje odwagi, a tak bardzo zależy.
|
|
 |
|
Ej wariat! Pamiętasz, kiedyś uczyłeś mnie kochać, co jest? Dziś sam nie potrafisz?
|
|
 |
|
bo moja miłość, to nie hejnał z Wieży Mariackiej i nie muszę o niej trąbić na cztery strony świata
|
|
 |
|
Zakochał sie w niej chłopak , ona pomimo tego, że kochała innego postanowiła z nim byc myslac ze zapomni o tamtym. Spotykali sie czesto tylko, że za kazdym razem patrzac w jego oczy i całujac jego usta czuła jakby był przy niej chłopak zupełnie inny, ten ktorego od dawna kochała. Zerwała z nim i dalej zyje w piersolonej nadzieje ze kiedyś dostanie smsa " kocham Cie " od miłosci swojego zycia.
|
|
 |
|
Była bezsilna. Nie potrafiła mu powiedzieć, że znaczy dla niej więcej niż cokolwiek.
|
|
 |
|
Nigdy nikogo bardziej. Amen.
|
|
 |
|
trzymałam go mocno za rękę nie mogąc się od niego oderwać. - leć kochanie, bo ci ucieknie! - poganiał mnie widząc stojący na przystanku autobus. - szybko, jeszcze jeden. - dociągałam go do siebie łapczywie sięgając ust. - leć wariatko. - śmiejąc się pocałował mnie ostatni raz. wbiegłam do autobusu ledwo przeciskając się przez zamykające się już drzwi. kilkoro ludzi śmiało się radośnie komentując:- jacy zakochani. - kierowca także rozbawiony tą całą sytuacją zapytał: - co, ukochany nie chciał puścić ? - nie zdążyłam usiąść a już poczułam wibrujący w kieszeni telefon. dzwonił. - wysiadaj na najbliższym przystanki głupku , mam twoją kurtkę . - słysząc śmiechy ludzi wybiegłam gnając w jego stronę. wychylił się zza rogu łapiąc mnie i znów łącząc nasze usta. trzymając swoją kurtkę już w dłoniach zdążyłam mu wyszeptać zmachanym głosem: - zawsze chciałam tak do ciebie biec.- ale żeby się całować , a nie wziąć kurtkę. - powiedział rozbawionym tonem a ja nastawiłam usta . - milcz głupku , całuj.
|
|
 |
|
życie krótkie, smutne - marzeniami żyjesz, obietnicami lepszego jutra...
|
|
 |
|
nie płacz dzieciaczku, wiesz co tobie powiem? jesteś dla swoich rodziców oczkiem w głowie.
|
|
 |
|
wizerunek, który został tylko we wspomnieniach...
|
|
|
|