 |
|
nie wierzę .. czemu Ty mi to robisz ? ah, no tak - zapomniałam , że skurwysyństwo masz we krwi.
|
|
 |
|
potrzebowałam czasu, dużo czasu - bo prawie dwóch lat. dzisiaj mogę powiedzieć - ogarnęłam. zrozumiałam, wyleczyłam się, skasowałam przeszłość - jestem wolna od tych uczuć, tych zbędnych emocji , tamtego życia.
|
|
 |
|
cholera, jak Ty mnie wkurwiasz. cholera, i czemu na Ciebie nie działają moje mocne słowa ? czemu każdy mój atak na Twoją agresję odbijasz w moją stronę, i wraca on w takim tempie, że zaczynam się zastanawiać co stało się z moją ripostą, która przecież jest mocna! a, no tak - zapomniałam. te same charaktery i umiejętność odczytywania każdej , nawet najmniejszej emocji z głębi serca, bezproblemowo.
|
|
 |
|
forma szczęścia, które potrzebuję ma kształt Jego serca.
|
|
 |
|
jak dobrze jest mieć świadomość , że serce nie jest uzależnione od jakiegoś skurwysyna. jak pięknie jest wstać rano i uświadomić sobie , że już nic nie czujesz - że wszystko prysło, minęły bezsenne noce, błaganie o jakikolwiek znak życia, strach , że zniknie. lepiej być chyba nie może.
|
|
 |
|
nie lubię mieć tej świadomości , że dobrze się bawisz przy użyciu tego świństwa.
|
|
 |
|
jeżeli kiedykolwiek będziesz chciał mnie uderzyć - proszę bardzo. tylko bądź później w stanie patrząc mi w oczy powiedzieć , że to było słuszne posunięcie.
|
|
 |
|
nie ma to jak mama, która podając mi butelkę wody cytuje fabułę mówiąc 'kac morderca, nie ma serca'.
|
|
 |
|
nie, nie powiem Ci , że wychowała mnie ulica i że jestem jej dzieckiem - bo za to odpowiedzialni są rodzice, którzy w moim życiu zawsze byli obecni wtedy gdy tego potrzebowałam. a ulica ? faktycznie, dużo mi dała - bo uczyła mnie życia. jednak bez problemu mogę Ci powiedzieć jak to jest, gdy ulica robi za Twoją rodzinę - bo większość już teraz dorosłych ludzi z którymi latałam za piłką właśnie z takiego 'domu' się wywodzi.
|
|
 |
|
pociągnął ostatni raz, po czym zgasił peta w popielniczce. dopił whiskey jednym tchem, wstał i udał sie w stronę drzwi. wychodząc dodał ' nie umiem kochać, przepraszam ' , po czym zabrał kurtkę z wieszaka i wyszedł, zamykając bez pytania pewnien rozdział mojego życia.
|
|
 |
|
czasami czytając swoje stare szesnastki zastanawiam się czy gdy to pisałam byłam aż tak pijana, czy jeszcze aż tak bardzo głupia.
|
|
 |
|
pomimo tego , że za ponad rok uciekam stąd jak najdalej , wiem jedno - nie jeden raz zatęsknię za domem i zawsze z uśmiechem na twarzy będe tu wracać. bo tu zostanie ogromna część mojego serca - na tych podwórkach, w tym domu, przy tych ludziach.
|
|
|
|